Morze Południowochińskie. Chińska potęga na wodach. "Pierwsze takie manewry"
2024-11-01
Autor: Agnieszka
W ostatnich dniach Morze Południowochińskie stało się miejscem intensywnych ćwiczeń wojskowych przeprowadzonych przez Chińską Ludową Armię wyzwolenia. Dwa lotniskowce, Liaoning i Shandong, po raz pierwszy w historii manewrowały w pełnej synchronizacji, wspierane przez 11 innych jednostek oraz kilkanaście myśliwców. Według wiadomości przekazanych przez agencję Reuters, chińska marynarka wojenna rozwija swoje zdolności operacyjne, przygotowując się do bardziej zaawansowanych i skomplikowanych misji.
Mimo międzynarodowej krytyki i wyroków sądów arbitrażowych, Chiny nie zamierzają rezygnować z roszczeń wobec terytoriów na Morzu Południowochińskim, które odgrywa kluczową rolę w globalnych szlakach handlowych. Nowe manewry mają na celu pokazanie siły militarnych możliwości Państwa Środka i wzmacniają pozycję Chin w regionie, co wzbudza niepokój wśród sąsiadów.
Warto zauważyć, że Śródziemnomorska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza, która przeprowadziła te manewry, nie tylko strzeże strategicznych interesów swojej ojczyzny, ale także demonstruje zdolność do zarządzania dużą siłą wojskową. Okręty marynarki wojennej przemieszczały się po Morzu Żółtym, Morzu Wschodniochińskim i Morzu Południowochińskim, a następnie bezpiecznie wróciły do portu.
Chiny posiadają obecnie dwa aktywne lotniskowce, a trzeci, Fuijan, jest nadal w fazie testów. Kraj intensyfikuje również produkcję okrętów wojennych i lotnictwa, co sprawia, że ich flota staje się coraz bardziej zróżnicowana i potężna.
Morze Południowochińskie, obfitujące w zasoby, ma ogromne znaczenie dla gospodarki Chin. Beijing jednostronnie interpretuje swoje roszczenia do tego obszaru, a tzw. Linia Dziewięciu Kresek ma sięgać daleko w głąb wód, które według prawa międzynarodowego przynależą również innym krajom, takim jak Filipiny, Wietnam czy Malezja.
W 2016 r. Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy w Hadze rozstrzygnął na korzyść Filipin, uznając, że roszczenia Chin są nieuzasadnione, czego Pekin jednak nie uznaje. Konflikt o terytoria na Morzu Południowochińskim staje się coraz bardziej napięty, a kolejne manewry wojskowe mogą zaostrzyć sytuację w regionie.