Motor Lublin w ogniu krytyki! Mistrzowie Polski powinni się wstydzić!
2025-06-02
Autor: Agnieszka
Tylko najsłabszy tor w lidze!
Mateusz Puka, dziennikarz WP SportoweFakty, jasno ocenia stan toru Motoru Lublin. Choć obiekt nigdy nie był szczególnie widowiskowy, w tym sezonie wykazał się brakiem jakiejkolwiek widowiskowości. Analitycy wskazują, że statystyki mijanek są alarmujące - gorsze wyniki osiągają jedynie Gorzów i Rybnik. Mimo że Motor Lublin dysponuje mistrzowską drużyną, to na własnym torze widzowie byli świadkami wyścigów rozstrzygających się jeszcze przed starciem. Bartosz Zmarzlik, nawet po doskonałym starcie, nie był w stanie przebić się do czołówki.
Awarie i niekontrolowane sytuacje na torze
Podczas niedzielnego meczu z drużyną PRES Grupa Deweloperska Toruń, zawodnicy musieli zmagać się z dramatycznymi warunkami. Na drugim łuku toru, w momencie wjazdu w koleiny, wielu z nich traciło kontrolę, co mogło prowadzić do poważnych wypadków. Niepokojące były szczególnie manewry Mikkela Michelsena, który o mało nie doprowadził do karambolu. W drużynach walczących o utrzymanie można zrozumieć, że stawiają wyniki nad widowisko, lecz takich błędów jak Motor Lublin trudno usprawiedliwić. Z takim składem ich domowe mecze powinny być znacznie bardziej emocjonujące.
Tajemnicza decyzja o odwołaniu meczu
Ostatnia decyzja o odwołaniu meczu Betardu Sparty Wrocław z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa, wydaje się być kuriozalna. Mimo przelotnego deszczu, który przeszedł nad miastem w piątek rano, kibice nie mogli pojąć, dlaczego zawody zostały anulowane. Pojawiły się podejrzenia, że gospodarze popełnili błąd podczas przygotowywania toru i jeśli to się potwierdzi, PGE Ekstraliga będzie mogła przyznać walkower za ten mecz. Bez względu na ostateczną decyzję, dla wicemistrzów Polski to ogromna porażka wizerunkowa.
Problemy lidera i niepewność w Gorzowie
Anders Thomsen, zawodnik Gezet Stali Gorzów, znowu zawiódł, zdobywając jedynie siedem punktów w sześciu startach. Mimo zapewnień o pokonaniu problemów ze sprzętem, kompromitacja lidera staje się coraz bardziej niepokojąca dla fanów. Stal Gorzów obecnie nie wydaje się być zespołem, który miałby szansę na utrzymanie w PGE Ekstralidze.
Toruń w tarapatach!
Drużyna PRES Grupa Deweloperska Toruń, faworyt do złota, po raz trzeci z rzędu traci punkty na wyjeździe. Po niedawnej porażce z Motor Lublin, różnicą 20 punktów, trudno uwierzyć, by torunianie mogli walczyć o najwyższe laury w tym sezonie. Specyficzne warunki na ich torze sprawiają, że tożsamość drużyny potrafi zaskoczyć na obcych obiektach.
Wielki powrót Maksima Drabika
Z drugiej strony, w Rybniku radość. Maksym Drabik, po przerwie i problemach, wraca do świetnej formy. Po zaskakującej i dynamicznej jeździe podczas zawodów w Zielonej Górze, możemy mieć nadzieję na jego dalszy rozwój. Jego wydolność i przygotowanie sprawiają, że może stać się niekwestionowanym liderem drużyny.
Kariera Jakuba Miśkowiaka wznosząca się na nowe tory
Nie sposób nie wspomnieć o Jakubie Miśkowiaku. Zawodnik Bayersystem GKM-u zaskakuje wydajnością, a jego niedawne występy wzbudzają entuzjazm. Jeżeli będzie kontynuować tę formę, może stać się nie tylko znanym nazwiskiem, ale i gwiazdą PGE Ekstraligi.