Mroczna tajemnica zmarłego 31-latka w Nowej Białej! Co się stało podczas biwaku?
2025-10-27
Autor: Michał
Tragiczne wydarzenia na biwaku
W sobotę, 25 października, grupa turystów rozbiła obozowisko w malowniczej Nowej Białej, niedaleko Nowego Targu. W blasku ogniska toczyły się radosne rozmowy, a śmiechy niosły się ponad szczytami Tatr. Nikt z uczestników nie przypuszczał jednak, że następnego poranka ich zgrana ekipa przeżyje prawdziwy dramat.
Zagadka tajemniczej śmierci
26 października, wczesnym rankiem, koledzy zmarłego 31-latka wezwali służby ratunkowe. Okazało się, że ich towarzysz leżał nieprzytomny w namiocie, już zimny i bez oznak życia. Tragiczny finisz biwaku sprawił, że władze natychmiast zabezpieczyły teren.
Śledztwo w toku
Na miejscu pojawił się prokurator, który zainicjował dochodzenie w sprawie tajemniczego zgonu. Ciało mężczyzny trafiło do Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie, gdzie planowana jest sekcja zwłok. Prokurator Jacek Tętnowski wskazuje, że kluczowe dla wyjaśnienia sprawy będą wyniki tej sekcji.
Hipotezy śledczych
Choć pozwolenie na podanie oficjalnej przyczyny zgonu jeszcze nie nadeszło, śledczy nie wykluczają, że śmierć mężczyzny mogła być wynikiem wychłodzenia organizmu. Wieści mówiły nawet, że był on doświadczonym turystą, który kilkukrotnie spędzał noce w ekstremalnych warunkach.
Czy można było temu zapobiec?
Z doświadczenia wiadomo, że mroźne nocne warunki mogą stanowić ogromne zagrożenie. Policja podkreśla, że nic nie wskazuje na to, by do tragedii przyczyniły się osoby trzecie. Tuż przed wyruszeniem na biwak mężczyzna miał mówić, że wróci do obozu, ale niestety nie doczekał się poranka.
Ciemna strona obozowania
W miarę ujawniania kolejnych faktów, tajemnice obozowiska w Nowej Białej rzucają cień na beztroski styl życia niektórych turystów. To tragedia, która przypomina o powadze przygotowań do ekstramalnych wypraw w góry.