Świat

Mrożące krew w żyłach historie rodzin rosyjskich żołnierzy. Pusty grób to nowa rzeczywistość!

2024-09-10

Autor: Katarzyna

Od ponad dwóch i pół roku Rosja prowadzi brutalną wojnę na Ukrainie, a liczby ofiar tej tragedii stale rosną. Szacuje się, że straty po stronie rosyjskiej wynoszą już około 627 790 osób, w tym zarówno rannych, jak i zabitych. W samym tylko sierpniu 2023 roku liczba ofiar wzrosła o ponad 1300. To najtragiczniejszy konflikt w Europie od czasów II wojny światowej.

W obliczu tej tragedii, historie rodzin, które straciły bliskich na froncie, są przerażające. Portal severreal.org opisuje dramatyczną historię Jeleny, matki 27-letniego Wasilija, który zginął na wojnie w sierpniu 2023. Po przeniesieniu do jednostki szturmowej „Szturm 19”, Wasilij obawiał się o swoje życie, mówiąc swojej matce: "Tam są samobójcy, to przeniesienie to bilet w jedną stronę. Już nie wrócę do domu." Te przerażające słowa stały się rzeczywistością, gdy Jelena otrzymała wiadomość o śmierci syna.

Jednak to, co nastąpiło potem, okazało się jeszcze bardziej szokujące. Ciało Wasilija nigdy nie wróciło do ojczyzny, a rodzina została pozostawiona w niepewności. „Pisałam do prokuratury wojskowej, Ministerstwa Obrony, gubernatora – wszędzie dostawałam odmowy. Tylko zapewnienia, że trwają działania poszukiwawcze,” mówi Jelena. W końcu zdecydowali się na pochówek pustej trumny – symboliczny gest, który miał dać im miejsce, gdzie mogą powspominać i złożyć kwiaty.

Jelenie i innym rodzinom żołnierzy często nie wierzono w informacje przekazywane przez wojsko. Przykład Włodzimierza, którego rodzina wniosła sprawę do sądu, ilustruje, jak daleko sięga niepewność. „Sąd trwał pół roku, a dowody były absurdalne,” mówi jego siostra Olga. „Przedstawiciele jednostki przychodziły i opowiadały, jak rzekomo zginął mój brat, a świadkowie nawet nie znali jego imienia.”

Ksenia z Wołogodskiej również zmaga się z niewiedzą. Wojsko ogłosiło datę śmierci jej męża na 16 sierpnia, podczas gdy on dzwonił do niej dzień później. Kiedy przywieźli trumnę, nie mieli żadnych dokumentów potwierdzających tożsamość. „To, co otrzymaliśmy, było okropne – zamknięta trumna, brak identyfikacji, tylko nazwisko na skrzynce transportowej,” relacjonuje.

Historia tych rodzin jest przykładem szerszego, niepokojącego zjawiska, które stało się smutną normą w Rosji w obecnych czasach. W obliczu niepewności i tragicznych wojen, Ciało Wasilija nigdy nie dotarło do domu. Inne rodziny doświadczają podobnych dramatów, skazując się na żałobę i ból, w dodatku jeszcze bardzo realny: pusty grób staje się ich codziennością. Jak długo jeszcze taka sytuacja będzie kontynuowana w Rosji, pozostaje otwarte pytanie.