Świat

Musk Przepowiada „Nieuniknioną Wojnę Domową” w Wielkiej Brytanii – Minister Odpowiada

2024-08-06

Autor: Michał

Musk Przepowiada „Nieuniknioną Wojnę Domową” w Wielkiej Brytanii – Minister Odpowiada

Elon Musk wzbudził kontrowersje swoimi wypowiedziami na platformie X, gdzie skomentował nagranie z protestów odbywających się w Wielkiej Brytanii. W filmie uczestnicy demonstracji rzucają petardami w policjantów, co wywołało oburzenie internautów. Musk poruszył kwestię "nieuniknionej wojny domowej", co spotkało się z szybką reakcją brytyjskiego rządu.

Na brytyjskich wyspach od kilku dni trwają gwałtowne protesty po tragicznym ataku 17-letniego nożownika na szkołę tańca w Southport. Zginęły trzy dziewczynki, a wiele innych dzieci i opiekunki zostały ranne. Krążące plotki, że napastnik był radykalnym islamistą imigrantem, doprowadziły do niespokojnych antyimigranckich i antymuzułmańskich demonstracji, które spotkały się z kontrprotestami antyrasistowskimi. Policja jednak zdementowała te informacje, podając, że sprawca urodził się w Wielkiej Brytanii i nie był związany z terroryzmem.

Elon Musk skrytykował brytyjskiego premiera Keira Starmera za jego oświadczenie, że rząd nie będzie tolerować ataków na meczety i muzułmańską społeczność. „Czy nie powinniście być zaniepokojeni atakami na 'wszystkie' społeczności?” – pytał Musk na swoim serwisie X.

Na te kontrowersyjne słowa szybko zareagował rzecznik premiera, określając wypowiedź Muska jako "nieuprawnioną" i zwracając uwagę, że uczestnicy zamieszek to niewielka grupa, która nie reprezentuje całej Wielkiej Brytanii. Kancelaria premiera podkreśliła również, że media społecznościowe mogą i powinny zrobić więcej, aby walczyć z dezinformacją i niebezpiecznymi treściami.

Minister sprawiedliwości Wielkiej Brytanii, Alexander, w pełni poparła rzecznika premiera, podkreślając, że wszyscy powinni wzywać do uspokojenia sytuacji. "Język mówiący o wojnie domowej, która jest nieunikniona, jest całkowicie nieusprawiedliwiony" – stwierdziła. Alexander nazwała internet "kolejnym frontem w walce przeciwko przestępczości" i dodała, że legislacja przyjęta za poprzedniego rządu, mająca na celu walkę z szkodliwymi treściami w sieci, nie została jeszcze w pełni wdrożona.

„Firmy odpowiedzialne za media społecznościowe nie powinny czekać, aż te wszystkie przepisy wejdą w życie” – zaznaczyła. „Powinny zachowywać się właściwie, pytając same siebie co więcej mogą zrobić, aby zatrzymać propagowanie i rozpowszechnianie tych materiałów i treści w internecie” – dodała.

Czy Wielka Brytania naprawdę stoi na krawędzi wojny domowej, czy jest to jedynie przesadna reakcja miliardera? To pytanie, które zadaje sobie dziś wiele osób.