Na drodze taniej energii wyrosła w Polsce bariera. Słońce mocno świeci, a prądu mniej
2024-08-10
Autor: Marek
Polska jest świadkiem niespotykanie dynamicznego rozwoju sektora fotowoltaiki. W lipcu 2023 roku, aż 19,5% energii wprowadzonej do krajowego systemu elektroenergetycznego pochodziło ze słońca. Rekord padł jednak w maju, kiedy to aż 21% energii w gniazdkach wytworzono za pomocą paneli słonecznych.
Blokady PSE – Co to oznacza dla konsumentów?
Wielu z nas zastanawia się, dlaczego mimo rosnącej liczby instalacji fotowoltaicznych, produkcja energii słonecznej w niektórych momentach spada. Winne są w dużej mierze blokady wprowadzone przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE). Często obserwujemy ujemne ceny energii na rynku bilansującym w najbardziej słoneczne godziny, co skłania PSE do ograniczenia produkcji, aby uniknąć nadmiaru energii.
W niedzielę, 4 sierpnia, ze względu na nadpodaż generacji, PSE wprowadziły nierynkową redukcję produkcji źródeł fotowoltaicznych w wysokości prawie 1 GW w najbardziej słonecznych godzinach. Podobne działania były obserwowane w weekendy czerwca i lipca.
Nowy system rozliczeń – zmiana nie zawsze na lepsze
Jak wskazał Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej, PSE przeszło na 15-minutowy system rozliczeń, co miało wpływ na funkcjonowanie energetyki słonecznej. Wprowadzenie tej reformy miało na celu zmniejszenie ograniczeń nierynkowych, jednak jak się okazało, nie przyniosło to natychmiastowych korzyści w postaci wzrostu produkcji energii z OZE.
Pogoda – czy jest winowajcą?
Choć zazwyczaj najlepszym miesiącem dla fotowoltaiki jest maj, kiedy to mamy wysokie sumy promieniowania słonecznego przy niskich temperaturach, to w czerwcu i lipcu 2023 roku warunki pogodowe były porównywalne do lat poprzednich. Nie tłumaczy to jednak spadku wydajności fotowoltaiki. Okazuje się, że kluczowym problemem są ograniczenia PSE.
Pilne! Nowe rozwiązania muszą być wcielone w życie
Bartłomiej Derski z portalu energetycznego Wysokie Napięcie sugeruje, iż lokalne ograniczenia dystrybucyjne również mają znaczenie. Brak wystarczającego popytu w segmentach sieci zdominowanych przez budynki z fotowoltaiką powoduje wzrost napięcia, co z kolei prowadzi do automatycznego wyłączania się instalacji.
Co dalej?
Polska, chcąc pozostać liderem w produkcji taniej i ekologicznej energii fotowoltaicznej, musi podjąć konkretne działania. Konieczne jest nie tylko przemyślenie obecnych ograniczeń przez PSE, ale również wprowadzenie innowacyjnych metod zarządzania nadmiarem produkcji. Może nadszedł czas, aby zainwestować w magazyny energii, które mogłyby przechowywać nadwyżki i udostępniać je w okresie wzmożonego zapotrzebowania.
Czy Polska stanie na wysokości zadania i utrzyma swoje tempo rozwoju energetyki odnawialnej? Czas pokaże. Jedno jest pewne: taniej i ekologicznej energii potrzebujemy jak nigdy wcześniej.