Nadszedł czas! Po 8 latach rosyjski statek "Khatanga" opuszcza Port Gdynia
2025-02-26
Autor: Tomasz
W końcu nadeszła długo oczekiwana chwila. Rzeczniczka prasowa Zarządu Morskiego Portu Gdynia, Kalina Gierblińska, ogłosiła, że intensywne przygotowania do wyprowadzenia rosyjskiego statku "Khatanga" z portu dobiegają końca. Statek ten od 2017 roku stał w Gdyni, stając się obiektem wielu kontrowersji i obaw o bezpieczeństwo.
Przygotowania obejmują współpracę z odpowiedzialnymi instytucjami, aby zapewnić bezpieczne i sprawne wyprowadzenie jednostki, która przez lata stała bez załogi i czyjejś opieki, będąc potencjalnym zagrożeniem.
Zarząd Morskiego Portu Gdynia udał się w tej sprawie do Urzęd Morskiego w Gdyni, by uzyskać niezbędne zezwolenia. Wkrótce po decyzji o usunięciu statku, z przykrością poinformowano, że przez długi czas "Khatanga" nie spełniała standardów bezpieczeństwa i była wycofana z eksploatacji.
Anomalie związane z tym statkiem sięgają głębiej – po tym, jak żegluga ustąpiła, do ZMPG wpłynęło wiele skarg na lubujące się w porcie jednostki, co mogło wpływać na inne operacje morskie. Warto dodać, że "Khatanga" jest jednostką o długości ponad 150 metrów i wadze ponad 15 ton, służyła dotąd do transportu ropy naftowej, przez co zajmowała cenne miejsce w porcie.
W lutym 2025 roku media informowały, że ministerstwo infrastruktury domaga się od rosyjskiego armatora zwrotu wszelkich kosztów związanych z cumowaniem jednostki w Gdyni, które mogą wynosić około 13 milionów złotych. Rosyjski armator, Murmansk Shipping Company, ogłosił upadłość w 2020 roku, co dodatkowo skomplikowało sytuację z "Khatanga".
Jak się okazało, rosyjski zbiornikowiec dwukrotnie zerwał się z cum, stwarzając zagrożenie dla innych jednostek w porcie. Obecne przygotowania do jego usunięcia mogą być kluczowe nie tylko dla bezpieczeństwa portu, ale także dla poprawy ogólnej sytuacji na rynku żeglugowym w regionie.
Po latach niepewności, "Khatanga" w końcu nadszedł czas na wielkie pożegnanie. Oczekuje się, że transakcje związane z jego sprzedażą będą kluczowe dla pokrycia kosztów związanych z jego postojem, a zarząd portu nie zahamuje swoich działań, aż do finalizacji tej sprawy. Jakie będą dalsze losy statku? Czas pokaże!