Rozrywka

Najnowsze wieści o Pakosińskiej zaskakują! Oto cała prawda o jej pracy w "Pytaniu na śniadanie"

2024-07-29

Autor: Piotr

Katarzyna Pakosińska, znana kabareciarka, w ostatniej rozmowie postanowiła stanowczo przekonać widzów, że jest idealną osobą do prowadzenia programu „Pytanie na śniadanie”. Jej angaż wzbudził spore poruszenie, ponieważ wszyscy dotychczasowi prowadzący, tacy jak Kasia Cichopek, Maciej Kurzajewski, Ida Nowakowska, Małgorzata Tomaszewska czy Tomasz Kammel, musieli pożegnać się z pracą.

Pakosińska twierdzi, że widzowie nie mają powodów do narzekań, bo zawsze potrafi dodać coś od siebie - komentarz lub ripostę, która rozładowuje napięcie. Jej doświadczenie na scenie pozwala jej błyskawicznie reagować na nieprzewidziane sytuacje, co jest niezbędne w programach na żywo.

Katarzyna Pakosińska ujawnia kulisy „Pytania na śniadanie”

Jako gospodyni „Pytania na śniadanie” przyznaje, że program obfituje w niespodzianki, które wymagają szybkiej reakcji. Podkreśla, że jest wiele prowokacji, na które często daje się złapać, co bywa stresujące.

„Jest bardzo dużo prowokacji, a ja niestety daję się prowokować i jeszcze się tego nie nauczyłam, że czasami trzeba odpuścić. Zdarzają się pewne rzeczy, których nie ma w scenariuszu - nagle coś się śpiewa, coś w kuchni wybucha, coś spada, więc na żywo reagujemy, pomagamy. Ale to jest właśnie cała natura i myślę, że widzowie to najbardziej lubią, kiedy widać, że wszystko jest prawdziwe” - mówi Pakosińska.

Trudności w pracy i wsparcie męża

Jednak prowadzenie porannego programu ma też swoje minusy. Pakosińska przyznaje, że jej największym problemem jest poranne wstawanie, gdyż jest typową „sową” i często jej dnia pracy kończy się późnym wieczorem.

„Wstawanie o poranku to najgorsza sprawa dla mnie, bo jestem typową sową. Ostatnio zdarzyło się, że po prowadzeniu porannego programu musiałam jechać na spektakl do Ostródy, gdzie występowałam do północy. Do domu wróciłam o trzeciej nad ranem” - opowiada.

Jak się okazuje, mąż Pakosińskiej, gruziński książę, jest dla niej ogromnym wsparciem.

„Jeżeli chodzi o budzik poranny, to nie ufam swojemu jedynemu, więc w domu jest kilka budzików, łącznie z budzikiem męża, który na szczęście pomaga mi wstać. Największym stresem jest, żeby nie zaspać na wydanie. Jak już wstanę, to połowa sukcesu za mną” - dodaje Pakosińska.

Katarzyna Pakosińska planuje zmiany!

W obliczu tych wyzwań, Katarzyna planuje lepiej organizować swoje obowiązki, aby uniknąć nadmiernego zmęczenia. Zdaje sobie sprawę, że organizm potrzebuje odpowiedniej ilości czasu na odpoczynek i regenerację, aby mogła skutecznie łączyć wszystkie swoje zawodowe zobowiązania.

Czy Pakosińska zostanie na stałe twarzą „Pytania na śniadanie”? Zostańcie z nami, aby dowiedzieć się więcej!

Czekajcie na najnowsze wieści i ekskluzywne wywiady z Katarzyną Pakosińską tylko u nas!