Technologia

Największy iPhone na świecie! To nie jest produkt Apple!

2024-09-09

Autor: Tomasz

Apple przygotowuje się do premiery nowych modeli iPhone'ów, a najnowsze doniesienia mówią o iPhonie 16 Pro Max jako największym telefonie w historii marki. Plotki wskazują na 6,9-calowy wyświetlacz, jednak to nic w porównaniu do smartfona stworzonego przez dwóch youtuberów.

Działający iPhone 15 Pro Max wielkości telewizora

Dwóch youtuberów postanowiło stworzyć replikę iPhone'a 15 Pro Max o niespotykanie dużych gabarytach. Arun Maini i Matthew Perks skonstruowali telefon, który ma wysokość aż 2 metrów! W porównaniu do standardowych smartfonów, to urządzenie przypomina ogromny telewizor.

Co więcej, to nie jest tylko zwykła atrapa. Największy iPhone świata działa naprawdę! Matthew Perks podsumował ich projekt w bardzo entuzjastyczny sposób. Twórcy zaprojektowali nawet imponujący kabel z przerośniętą końcówką USB-C, co spotkało się z ogromnym uznaniem w sieci. Obecnie możemy oglądać ich dzieło na popularnych platformach wideo.

Rekord Guinnessa dla największego działającego telefonu

Arun Maini i Matthew Perks zostali nagrodzeni nie tylko wirtualnymi brawami, ale także udało im się ustanowić Rekord Guinnessa za stworzenie największego i działającego telefonu na świecie. To osiągnięcie wzbudziło zainteresowanie nie tylko fanów technologii, ale także mediów.

Trudno sobie jednak wyobrazić codzienne użytkowanie tak ogromnego urządzenia. Choć smartfony z roku na rok stają się coraz większe i Apple również poszło w tym kierunku, rezygnując z modelu Mini, to istnieją pewne granice. Kto z nas byłby w stanie swobodnie korzystać z telefonu o wymiarach dużego telewizora?

Niezależnie od tego, ich osiągnięcie pokazuje, że ograniczenia technologiczne można przełamywać, a kreatywność twórców YouTube'a może zaskakiwać nawet największe korporacje. Co przyniesie przyszłość dla telefonów? Czy wkrótce będziemy mieli do czynienia z jeszcze większymi urządzeniami? Czas pokaże!

Zostań na bieżąco i dołącz do grona 90 tysięcy naszych obserwujących na Facebooku – polub Geekweek i komentuj nasze artykuły!