Świat

NATO. Przerażające plany Władimira Putina: Czy naprawdę grozi nam "drugi Mariupol"?

2025-03-09

Autor: Katarzyna

Richard Shirreff, były zastępca Naczelnego Dowódcy Sił Sojuszniczych NATO w Europie, w niedawnym wywiadzie dla brytyjskiego The Sun wyraził swoje poważne obawy dotyczące przyszłości Ukrainy i krajów Sojuszu wschodniej Europy. Stwierdził, że wstrzymanie walk w Ukrainie mogłoby działać na korzyść Rosjan, którzy zyskają czas na wzmocnienie swoich sił zbrojnych.

Generał ostrzegł, że taka sytuacja pozwoli Władimirowi Putinowi ogłosić zwycięstwo, a następnie przejść do dozbrajania i odbudowycia armii. "W chwili, gdy Rosja poczuje się mocniejsza, ruszy ponownie na Ukrainę. Nigdy nie zrezygnuje ze swojego celu - przejęcia całego kraju" - wyjaśniał Shirreff.

Według niego Kreml ma także inne plany agresji, które mogą dotyczyć Mołdawii, Gruzji oraz krajów bałtyckich, jak Rumunia, Estonia, Łotwa i Litwa. Shirreff zauważył, że w tych krajach już teraz prowadzone są działania mające na celu destabilizację. Mowa tu o ingerencjach w wybory i umieszczaniu władzy tzw. "marionetek".

Opisując potencjalne zagrożenie dla państw bałtyckich, generał podkreślił, że sytuacja może przypominać to, co miało miejsce w Mariupolu. Ostrzegł, że w przypadku rosyjskiego ataku możemy być świadkami dramatycznych wydarzeń, takich jak deportacje dzieci, gwałty i masowe morderstwa cywilów. "Zawsze zaczyna się od rakiet, potem wkraczają wojska" - dodał.

Znaczenie bezpieczeństwa w regionie bałtyckim wzrasta, zwłaszcza w kontekście rosnących napięć między Rosją a NATO. Eksperci wzywają do pilnych działań i wzmocnienia obronności krajów Sojuszu, aby zapobiec ewentualnym agresjom oraz zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom tych regionów. Czy NATO jest gotowe na skuteczną obronę swoich wschodnich członków? Eksperci apelują o pilne działania, aby uniknąć powtórzenia tragedii Mariupola.