Nie żyje Tomasz Jarosz – głos, który pokochały pokolenia Polaków!
2025-08-07
Autor: Marek
Z ogromnym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Tomasza Jarosza, przekazaną przez Dariusza Kosmowskiego z Dubbingopedii. "To znakomity dubbingowiec, który na drugoplanowych rolach czuł się jak ryba w wodzie, choć jego talent zasługiwał na główną scenę" – tak wspominał Jarosza.
Tomasz Jarosz: Od aktorstwa do dubbingu
Tomasz Jarosz przyszedł na świat 13 lutego 1962 roku. Oprócz dubbingu, jego talent mogliśmy podziwiać w filmach i serialach. Jego twarz zagościła na ekranach w produkcjach takich jak "Zawrócony", "Pułkownik Kwiatkowski" oraz "Amok", a także w kultowych serialach jak "Klan", "Ekstradycja 2", "Na dobre i na złe" i "Ojciec Mateusz".
Ikona dubbingu dla młodszych pokoleń
Młodsze pokolenia z lat 90. i 2000. doskonale znają głos Jarosza z ulubionych animacji. Jego talent usłyszeć mogliśmy w takich produkcjach jak "Maska", "Freakazoid!", "Rodzina Addamsów", "Smerfy", "Ben 10" czy "Monster High". W polskich wersjach językowych znanych filmów, jak "Piękna i Bestia", "Twój Vincent", seria "Spider-Man", "Avatar", "Strażnicy Galaktyki", a także "Diuna: Część druga", Jarosz pozostawił niezatarte ślady.
Człowiek z pasją i samowiedzą
Jak podkreśla Kosmowski, Jarosz był osobą świadomą siebie i otaczającego go świata. "Lubił grać, ale drugoplanowe role były mu bliskie. Opowiadał wiele ciekawych historii z doświadczeń dubbingowych, będąc świadkiem zarówno konfliktów, jak i przyjemnych momentów podczas nagrań. Niejednokrotnie wspominał o długich godzinach spędzonych na nagrywaniu śmiechów do ‘Przyjaciół’ – to był jego świat" – wspominał Kosmowski.
Jego talent, charyzma i pasja pozostaną w naszej pamięci na zawsze. Pozostawia po sobie ogromną lukę w sercach miłośników animacji i polskiego dubbingu.