Niebezpieczne zwroty akcji Binjamina Netanjahu: Czy umowa z Hamasem jest w niebezpieczeństwie?
2025-02-23
Autor: Katarzyna
W ostatnich dniach sytuacja w Izraelu i Strefie Gazy stała się jeszcze bardziej napięta po decyzji premiera Binjamina Netanjahu, który ogłosił zawieszenie zaplanowanego uwolnienia terrorystów. Jak informuje portal Times of Israel, w komunikacie premier podkreślił, że powodem tej decyzji są cyniczne ceremonie organizowane przez Hamas, które poniżają izraelskich zakładników.
"W obliczu naruszeń ze strony Hamasu, a także w świetle wykorzystania naszych zakładników w celach propagandowych, zdecydowaliśmy się opóźnić zwolnienie terrorystów, aby zapewnić, że każde przyszłe uwolnienie zakładników odbędzie się bez upokarzających ceremonii" – powiedział Netanjahu.
Decyzja ta jednak budzi obawy, że może doprowadzić do wycofania się z porozumienia o zawieszeniu broni, które obowiązuje od 19 stycznia. Dzięki temu porozumieniu Hamas już uwolnił 25 żywych zakładników, a także przekazał ciała czwórki innych. Obecnie w Strefie Gazy wciąż przetrzymywani są 63 zakładnicy, w tym co najmniej 20 żywych.
W związku z tym pojawia się pytanie, czy zawieszenie broni zostanie przedłużone. Póki co, podjęto już sześć rund wymiany zakładników w zamian za palestyńskich więźniów, co obejmowało zwolnienie 19 Izraelczyków i 1135 Palestyńczyków. Dodatkowo, Hamas uwolnił pięciu Tajlandczyków, którzy zostali porwani podczas ataku 7 października 2023 roku.
Konflikt w regionie trwa już ponad 15 miesięcy, po brutalnym ataku Hamasu na południowy Izrael, w wyniku którego zginęło około 1200 osób, a 251 zostało porwanych. Walki miały fatalne konsekwencje dla ludności Strefy Gazy, gdzie zginęło ponad 48 tysięcy mieszkańców, a kryzys humanitarny pogłębił się do niebezpiecznego poziomu. Większość z 2,1 miliona mieszkańców strefy stała się wewnętrznymi uchodźcami, a ich sytuacja życiowa uległa dramatycznemu pogorszeniu.
Czy Netanyahu i jego rząd są gotowi na kolejne eskalacje? Zmiany w strategii mogą zaprowadzić w regionie niespotykane dotąd konsekwencje, a międzynarodowa społeczność z niepokojem śledzi rozwój sytuacji. Trwające napięcia mogą wskazywać na nieuniknione kolejne ataki i odpowiedzi, co tylko pogłębi kryzys w regionie.