Kraj

Niedokończona sprawa mieszkania Nawrockiego: Izba Notarialna zabiera głos

2025-05-13

Autor: Jan

Wstrząsające doniesienia o transakcji mieszkaniowej!

Ratusz w Gdańsku złożył w piątek zapytanie do Izby Notarialnej dotyczące potencjalnego złamania przepisów przy sprzedaży kawalerki Jerzego na rzecz Karola Nawrockiego, kandydata na prezydenta. Czy w tej sprawie mogło dojść do nadużyć?

Rzecznik prasowy Izby Notarialnej w Gdańsku, Sławomir Wroński, potwierdził, że otrzymali oni oficjalne pismo od prezydent miasta. Izba planuje podjąć decyzję podczas najbliższego posiedzenia, co może prowadzić do dalszych działań w tej sprawie.

Czy notariusz poniesie konsekwencje?

W rozmowie z Radiem Zet, Wroński zaznaczył, że notariusz działa na podstawie dokumentów i oświadczeń dostarczonych przez strony. Nie ma możliwości weryfikacji ich prawdziwości. W sytuacji składania fałszywych oświadczeń, odpowiedzialność karna spada na osobę, która je przedstawiła.

Afera wybuchła po debacie!

Cała sprawa zaczęła się od debaty w "Super Expressie", gdzie Magdalena Biejat zapytała Nawrockiego o jego program mieszkaniowy. Kandydat ogłosił, że sprzeciwia się wprowadzeniu podatku katastralnego, deklarując, że reprezentuje zwykłych Polaków posiadających tylko jedno mieszkanie.

Jednak portal Onet ujawnili, że Nawrocki ma nie jedno, a dwa mieszkania, w tym kawalerkę, którą otrzymał w zamian za opiekę nad Jerzym Ż., byłym właścicielem.

Smutne świadectwo życia Jerzego Ż.

Pracownica opieki społecznej, która zajmowała się Jerzym, doniosła, że żył on w skrajnej nędzy. Nawrocki, odpowiadając na krytykę, twierdził, że nabycie kawalerki było zgodne z prawem, a temat jego pomocy dla Jerzego i transakcja to odrębne sprawy.

Działania na rzecz charytatywne!

Nawrocki obiecał również przekazać kawalerkę na cele charytatywne, co podkreśla podczas debat. Zapewnił, że po zakupie nadal czuł się odpowiedzialny za Jerzego Ż.

Czy cała sprawa zakończy się skandalem? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: mieszkańcy Gdańska bacznie obserwują rozwój sytuacji!