Niemal w przepaści: armia Korei Południowej kurczy się przez dramatyczną dzietność
2025-08-11
Autor: Katarzyna
Alarmujący spadek w liczbie żołnierzy
Zgodnie z najnowszym raportem Ministerstwa Obrony Korei Południowej, siły zbrojne tego kraju zmniejszyły się o 20% w ciągu ostatnich sześciu lat, osiągając obecnie 450 tysięcy żołnierzy. Jeszcze na początku XXI wieku armia liczyła 690 tysięcy żołnierzy, a w 2019 roku ta liczba wynosiła 563 tysiące.
Kryzys demograficzny niszczy siłę obronną
Liczba dywizji spadła z 59 do zaledwie 42 od 2006 roku, co jest efektem likwidacji lub łączenia jednostek. Raport, który ujawnia dramatyczny stan armii, został przedstawiony parlamentarzystce z rządzącej Partii Demokratycznej, Choo Mi-ae. Kluczowym powodem tego kryzysu jest rekordowo niski wskaźnik urodzeń – wynoszący jedynie 0,75 dziecka na kobietę, co czyni Koreę Południową liderem wśród krajów o najmniejszej dzietności na świecie.
Kto ma służyć w armii?
Prognozy wskazują, że w latach 2019-2025 populacja 20-letnich mężczyzn, potencjalnych rekrutów, zmniejszy się aż o 30%. Obowiązkowa służba wojskowa trwa 18 miesięcy i wielu młodych ludzi stara się ją unikać. Choć obowiązek nie został zniesiony z powodu formalnego stanu wojny z Koreą Północną, przypadki odroczeń czy rezygnacji są niezwykle rzadkie.
Ogromne wydatki na obronę, lecz mankamenty w liczbie żołnierzy
W celu walki z kryzysem, w 2025 roku Korea Południowa planuje przeznaczyć na obronność 61 bilionów wonów (około 157 miliardów złotych). Mimo tych wysiłków, armia wciąż zmaga się z kryzysem, brakuje około 50 tysięcy żołnierzy do zapewnienia gotowości obronnej, w tym co najmniej 21 tysiącom musiałoby przypadać co najmniej stopień podoficera.
Nadmierne różnice w liczebności obu armii
W lipcu ogłoszono, że Korea Południowa potrzebuje co najmniej 500 tysięcy żołnierzy, by skutecznie bronić się przed potencjalnym atakiem z Północy. W armii Kim Dzong Una służy już 1,3 miliona osób. Różnice w liczebności armii stawiają Koreę Południową w trudnej sytuacji, jeśli chodzi o zdolności obronne.
Wymieranie narodu – czy to realny problem?
Nieszczęśliwe prognozy dotyczą także przyszłości demograficznej Korei Południowej. Zaledwie 0,58 dziecka przypada na kobietę w Seulu, gdzie w 1970 roku średnia wynosiła aż 6. Eksperci ostrzegają przed nadchodzącym wymieraniem narodu, ponieważ nie ma szans na zastąpienie starzejącego się pokolenia.
Globalny kryzys demograficzny
Problemy Korei Południowej są odzwierciedleniem globalnego kryzysu demograficznego. Globalny wskaźnik urodzeń powinien wynosić przynajmniej 2,1-2,15 dziecka na kobietę, aby zapewnić zastępowalność pokoleń. W Polsce, w 2024 roku, wskaźnik ten wyniósł jedynie 1,099, co zwiastuje zbliżający się kryzys społeczny.
Czy to już koniec Korei Południowej?
Dzięki alarmującym tendencjom demograficznym i militarno-obronnym, Korei Południowej grozi poważny kryzys, który może nie tylko osłabić siłę obronną, ale również wpłynąć na przyszłość samego narodu. Czy rząd zdoła znaleźć rozwiązania, które zapobiegną wymieraniu tego kraju?