Technologia

Niesamowite zjawisko uchwycone z ISS. Jak dżet z czarnej dziury?

2025-03-09

Autor: Michał

Astronauci przebywający na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej mają szansę na obserwację fenomenalnych widoków Ziemi, które są niedostępne z powierzchni naszej planety. Wśród najbardziej spektakularnych zjawisk znajdują się różne efekty świetlne. Przykładem tego jest dżet światła, który został uchwycony w zeszłym roku nad Nowym Orleanem.

Zjawisko przypominające dżet z czarnej dziury na zdjęciu z ISS

Astronauci często dzielą się niesamowitymi obrazami, które udaje im się sfotografować podczas swojej misji na ISS. W tym przypadku, obraz, który można zobaczyć poniżej, został odkryty w bazie danych NASA i jego autor pozostaje nieznany.

Zdjęcie znalazł fotograf Frankie Lucena, który trafił na nie w formie filmu poklatkowego. Na obrazie dostrzegalna jest pionowa smuga światła, która wydobywa się z Ziemi ku górze, co wywołuje skojarzenia z dżetem emitowanym przez czarną dziurę.

Dokładna data wykonania zdjęcia to 19 listopada 2024 roku. Choć lokalizacja nie została bezpośrednio określona, wiele wskazuje na to, że to zjawisko świetlne miało miejsce w okolicy Nowego Orleanu.

Astronauci zaobserwowali błyskawice

Tak naprawdę to nie jest dżet z czarnej dziury, mimo że przypomina takie zjawisko. Smuga światła, która została uchwycona, miała wysokość 80 kilometrów i w rzeczywistości była wynikiem pioruna. Ziemskie błyskawice w niemal każdej sytuacji zmierzają w stronę powierzchni, lecz na dużych wysokościach w atmosferze mogą mieć miejsce odmienne zjawiska – błyskawice mogą wystrzeliwać w stronę nieba, gdy naładowane warstwy chmur ulegają przeorientowaniu.

Niebieski odcień błyskawicy wynika z dużej zawartości azotu w górnych warstwach atmosfery. Zjawiska tego typu są zazwyczaj bardzo krótkie i trwają mniej niż sekundę, co oznacza, że astronauta, który je sfotografował, z pewnością miał dużo szczęścia.

Energia takich błyskawic

Te rodzaje błyskawic mogą być niezwykle energetyczne. Do tej pory najsilniejszy „dżet”, który udało się zarejestrować na Ziemi, pochodził z burzy nad Oklahomą w maju 2018 roku. Szacuje się, że jego energia była około 60 razy wyższa od energii przeciętnej błyskawicy, a temperatura osiągnęła nawet 4400 stopni Celsjusza.

Co ciekawe, te wyładowania kończą się tzw. „wąsami” rozgałęzionych piorunów, które przypominają nieco olbrzymie elektryczne meduzy. Takie zjawiska zostały odkryte stosunkowo niedawno, bo w 2001 roku, a do tej pory udało się uchwycić je zaledwie kilka razy, głównie z perspektywy kosmosu, ale także z pokładów samolotów przelatujących nad burzami.

Podsumowanie

Fenomenalne obserwacje jak te rozwijają nasze zrozumienie atmosfery ziemskiej i mogą przyczynić się do nowych odkryć w dziedzinie meteorologii oraz astrofizyki. Jak widać zjawiska atmosferyczne są dużo bardziej skomplikowane i ekscytujące, niż mogłoby się wydawać!