Niesamowity Powrót Adrianny Sułek-Schubert na Olimpiadę! Oto Co Sądzi o PZLA!
2024-08-10
Autor: Marek
Niesamowity Powrót Adrianny Sułek-Schubert na Olimpiadę! Oto Co Sądzi o PZLA!
Adrianna Sułek-Schubert, polska lekkoatletka, zaszokowała świat sportowy swoim niesamowitym powrotem do rywalizacji na najwyższym poziomie po zaledwie sześciu miesiącach od narodzin syna. Słodko-gorzki powrót na olimpijską bieżnię w Paryżu przyniósł jej 12. miejsce, ale to dopiero początek jej ambitnych planów. W rozmowie z polskimi dziennikarzami zdradziła swoje emocje oraz niełatwe kulisy tego wyjątkowego osiągnięcia.
"Chcę Więcej!"
Adrianna Sułek-Schubert to osoba wyjątkowo ambitna. Z pełną determinacją mówiła: "Nie cieszę się tylko z ukończenia zawodów. Zawsze celuję wyżej!". To niewiarygodne, że sześć miesięcy po cesarskim cięciu zdecydowała się na powrót do tak wymagającej konkurencji, jaką jest siedmiobój.
Rekord dla Mam?
Sułek-Schubert z humorem odpowiada na pytania o medale: "A mogą mi dać medal? Chociaż brązowy! Mam nadzieję, że to rekord świata mamusiek!". Ambitna lekkoatletka przepracowała ostatnie miesiące na 100%, lecz nie chce pamiętać okresu ciężkiej pracy kosztem czasu spędzonego z nowonarodzonym synem.
Trudności Powrotu
Powrót do sportu nie był łatwy. Sułek-Schubert wspomina: "Od problemów z niegojącą się raną, do wszelkich dolegliwości bólowych i utrzymania wagi – to był najtrudniejszy okres mojego życia". Pomimo trudności, Sułek-Schubert dzielnie trenowała dwa razy dziennie po cztery-pięć godzin, starając się jednocześnie być stuprocentową mamą.
Inspiracja dla Kobiet
Adrianna otrzymała tysiące wiadomości od kobiet z całego świata, dla których stała się inspiracją. "Nie wiem, czy to zapoczątkowałam, ale dostawałam odzew z różnych środowisk sportowych, że podziwiają, jak szybko wróciłam do sportu".
Plany na Przyszłość
Czego możemy się spodziewać od Sułek-Schubert w przyszłości? Jest pewna, że chce pobić rekord świata w hali w pięcioboju już najbliższej zimy. Pomimo trudności finansowych, Adrianna jest niezwykle zdeterminowana, by kontynuować swoją karierę sportową, nawet bez ministerialnego stypendium.
Krytyka PZLA
Choć nie chce wchodzić w szczegóły, Sułek-Schubert przyznała, że przygotowywała się na własny koszt, przy wsparciu swoich sponsorów. "W pełni rozumiem Polski Związek Lekkiej Atletyki, nie miałam czasu, by z nimi walczyć. Dawałam radę dzięki sponsorom, ale social media są przepełnione reklamą".
Bycie Mamą i Sportowcem
Adrianna z niecierpliwością czeka na czas, kiedy będzie mogła spędzić więcej czasu z synem i zabierać go na zgrupowania. "Wierzę, że już niedługo będę krzyczała do Leona: 'Mama wygrała!'".
Oczekiwania od Przyszłości
Sułek-Schubert planuje teraz skupić się na sezonie halowym, gdzie zamierza zdobyć stypendium, a jej niesamowita determinacja wskazuje, że na pewno usłyszymy o niej jeszcze wiele razy. To niesamowite, jak sportowcy łączą swoje pasje z życiem rodzinnym, inspirując przy tym tysiące ludzi na całym świecie. Podziwiajmy tę niesamowitą lekkoatletkę, która swoją postawą pokazuje, że niemożliwe nie istnieje!