Niewyjaśniona tragedia Magdaleny Żuk: Co naprawdę się wydarzyło w Egipcie?
2024-10-01
Autor: Anna
W kwietniu 2017 roku 27-letnia Magdalena Żuk wybrała się na wymarzone wakacje do Marsa Alam w Egipcie. Już na początku pobytu wysyłała niepokojące wiadomości do swoich bliskich, co wzbudziło niepokój rodziny. Inni polscy turyści relacjonowali, że młoda kobieta zachowywała się dziwnie. Po kilku dniach, w wyniku załamania nerwowego, trafiła do szpitala w Hurghadzie, gdzie doszło do dramatycznego incydentu – miała wyskoczyć z okna.
Polska prokuratura, przeprowadzając śledztwo, stwierdziła, że nie ma dowodów świadczących o przemocy, w tym gwałcie, czy o tym, że Magdalena padła ofiarą handlu ludźmi. Przyczyna jej śmierci została określona jako upadek z wysokości, co wzbudza kolejne pytania o okoliczności tego tragicznego wydarzenia.
Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze trwa już ponad 7 lat. Z informacji uzyskanych przez portal Gazeta.pl wynika, że postępowanie zostało przedłużone do końca grudnia 2023 roku. Prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska podkreśliła, że zakończenie sprawy zależy od uzyskania kompleksowej opinii toksykologicznej dotyczącej Magdaleny, której nie można wydać, ponieważ dokumenty otrzymane z Egiptu są niekompletne.
„Wysłano notę ponaglającą do strony egipskiej z prośbą o przesłuchanie biegłych zajmujących się badaniami toksykologicznymi. Niestety, mimo tego, nie doczekaliśmy się odpowiedzi” – powiedziała rzeczniczka prokuratury. W związku z brakiem nowych dowodów w sprawie pojawiają się spekulacje i teorie spiskowe, które z każdą chwilą nabierają na sile. Dlaczego egipskie władze tak długo zwlekają z odpowiedzią? Czy to tylko przypadek, czy może coś więcej?
„Zebrane dowody wskazują, że przyczyną zgonu Magdaleny Żuk był upadek z wysokości. Nie mamy również żadnych dowodów sugerujących, że przed swoją śmiercią mogła paść ofiarą przemocy” – dodała prokurator.