Rozrywka

Nieznane oblicze Janusza Rewińskiego. Jego syn zdradził kulisy domowego zacisza

2024-10-27

Autor: Ewa

W niedzielnym wydaniu "Halo tu Polsat" na kanapie zasiadł Aleksander Rewiński, który podzielił się wspomnieniami związanymi ze swoim ojcem Januszem Rewińskim. Choć Janusz był znanym aktorem i satyrykiem, jego syn przez długi czas nie zdawał sobie sprawy z jego popularności. "Pamiętam wielki czerwony plakat z Cezarym Pazurą z napisem Kiler w pokoju mojego brata. Dopiero później zrozumiałem, dlaczego to tam wisi" – wyznał Aleksander.

Janusz Rewiński w domu był skromny i oddzielał życie osobiste od zawodowego. "Pamiętam go podczas pracy w ogrodzie, dbającego o szklarnię z pomidorami – wspominał Aleksander. Choć był znaną postacią, w domu zachowywał się jak każdy tata.

Przed Wszystkimi Świętymi, Aleksander odwiedził studio programu "Halo tu Polsat", by ujawnić mniej znane oblicze swojego ojca. W hołdzie dla wybitnego aktora, synowie pożegnali ojca kultowym cytatem z filmu "Kiler": "Buenas noches, Senior Siarra!" Aleksander tłumaczył, że mimo powagi sytuacji, Janusz z pewnością życzyłby sobie takiego pożegnania z humorem, co odzwierciedlało jego podejście do życia.

Janusz Rewiński był bardzo konkretny w ocenach swoich dzieci. Mówiąc o ich sukcesach, nie szczędził euforii, natomiast w przypadku porażek nie ukrywał zdania. Mimo to, nie da się uniknąć porównań do popularnego ojca. Aleksander zdaje sobie sprawę, że bycie synem Janusza zawsze będzie go definiować. "To nie zniknie nigdy, nie ma sensu uciekać od tego" – dodał.

Interesujące jest, że Aleksander od lat prowadzi odniesienia do swojego ojca w swojej własnej karierze. Jest uznawanym śpiewakiem operowym i często podkreśla, że talent i umiejętności są najważniejsze, niezależnie od nazwiska. Jak zauważył, mimo że łatwiej było mu na początku, ponieważ był synem znanego aktora, prawdziwe umiejętności muszą się bronić same.

Janusz Rewiński, który odszedł w czerwcu tego roku w wieku 74 lat, pozostawił po sobie nie tylko pamięć swojej twórczości, ale również wartości, które zaszczepił w swoich synach. Aleksander podsumował, jakim rodzicem był Janusz – pełnym miłości i wsparcia, ale również surowym w ocenach. Jak podkreślił, jego ojciec był zawsze obecny w najważniejszych momentach życia, co pozostawiło niezatarte ślady w jego sercu.