Nina Roguź: od objawienia po zniknięcie. Związek z Wieczorkowskim nie przetrwał czasu
2024-10-19
Autor: Marek
Nina Roguź, młoda aktorka, która czarowała widzów w filmie „Prawo ojca” u boku Marka Kondrata, zyskała miano objawienia filmowego. Przez chwilę wydawało się, że czeka ją wspaniała kariera, a nawet głoszono, że to ona powinna reprezentować Polskę na festiwalu w Cannes.
Swoją przygodę z aktorstwem rozpoczęła jako nastolatka w serialu „Awantura o Basię”, a jej talent szybko przyciągnął uwagę branży. W ciągu zaledwie kilku lat wystąpiła w kilku ważnych produkcjach, jednak życie osobiste oraz wybór kariery zawodowej zmusiły ją do podjęcia trudnych decyzji.
Niemniej jednak, jej związek z Janem Wieczorkowskim, który miał początek na planie „Pokoju 107”, nie przetrwał. Para początkowo ignorowała się nawzajem, ale po latach, na wspólnej imprezie, zaiskrzyło. Choć relacja była na początku pełna entuzjazmu i radości, szybko się wypaliła, a Wieczorkowski związał się z Moniką Brodką.
Roguź zdecydowała się skupić na życiu rodzinnym. Po ślubie i narodzinach dzieci, zrezygnowała z życia na świeczniku, co w tamtych czasach było powszechnym wyborem wśród młodych aktorek. W rozmowie z mediami przyznała: „Zniknęłam w domu, z dziećmi. Mam ich troje, a życie rodzinne całkowicie mnie pochłonęło.”
Jednak jej miłość do tańca nigdy nie wygasła. W 2020 roku postanowiła wrócić do swojej pasji i zapisała się do prestiżowej szkoły tańca. Zaledwie rok później wystartowała w swoim pierwszym turnieju tanecznym, czego efektem były znaczące sukcesy. „Tańczę na własny rachunek i pracuję nad tym, by być na parkiecie coraz lepsza” – ujawniła w mediach społecznościowych.
Mimo, że Roguź nie planuje powrotu do kariery aktorskiej, żartuje, że mogłaby rozważyć powrót tylko w przypadku ciekawej roli, na przykład w produkcji „Gra o tron” lub filmie Quentina Tarantino.
Nina Roguź staje się przykładem na to, że bywają różne ścieżki kariery. Choć zniknęła z wielkiego ekranu, wciąż rozwija swoje pasje i odnajduje spełnienie w życiu osobistym.