Nauka

Nowa nadzieja Ewy Błaszczak: "Wierzę w naukę, a nie w cuda"

2025-10-15

Autor: Anna

Ewa Błaszczak – aktorka i matka w walce o lepsze jutro

Ewa Błaszczak, znana z niezliczonych ról filmowych i teatralnych, łączy swoją artystyczną pasję z działalnością na rzecz fundacji "Akogo?" oraz kliniki "Budzik" – pierwszego w Polsce ośrodka rehabilitacyjnego dla dzieci po ciężkich urazach mózgu. Ta misja ma dla niej osobiste znaczenie; historia jej córki Aleksandry, która od 2000 roku pozostaje w stanie śpiączki po przypadkowym zadławieniu, jest głównym impulsem do działania.

Zbliżające się 70. urodziny Ewy Błaszczak

Zbliżające się 70. urodziny Ewy są dla niej okazją do refleksji. Choć czeka ją praca i występy, aktorka planuje spędzić ten dzień w gronie bliskich. "Nie lubię wielkich przyjęć, ale chciałabym znaleźć chwilę tylko dla siebie – przyznaje jej córka Marianna.

Nadzieja na przyszłość.

Ewa Błaszczak nie ustaje w staraniach o nowoczesne terapie dla Oli. Razem z zespołem naukowców badają możliwość stymulacji nerwu błędnego, co obiecuje być przełomowe. "Wciąż monitorujemy rozwój nauki w tej dziedzinie i staramy się wdrażać nowinki z zagranicy. Mamy nadzieję na postępy w leczeniu, które mogą odmienić życie mojej córki".

Wierzę w naukę, a nie w cuda

Aktorka odważnie podchodzi do ryzykownych tematów. "Nie czekam na cuda, wierzę w to, co może przynieść nauka. I chociaż jestem realistką, mam nadzieję na więcej – wyznaje.

Marzenia i nadzieje w dniu urodzin

W dniu swoich urodzin Ewa życzy sobie przede wszystkim pokoju na świecie oraz większych funduszy na rozwój nauki. "Chciałabym dożyć momentu, w którym naukowcy będą mogli wprowadzać innowacyjne terapie, które mogą zmienić życie mojej córki".

Przyszłość jest w rękach fundacji?

Ewa rozmyśla również o przyszłości Oli, chcąc zabezpieczyć jej los na wypadek, gdyby jej zabrakło. "Stworzyłam struktury, które będą mogły przejąć opiekę. Mam nadzieję, że fundacja sama poradzi sobie z tą odpowiedzialnością".

"Nie ma sensu zmuszać nikogo do działania, ale wierzę, że wszystko się ułoży. W końcu życie pisze własne scenariusze", podsumowuje Błaszczak.