Nowy szef NIK w obliczu politycznych zawirowań – Kto ma największe szanse?
2025-05-08
Autor: Piotr
W oczekiwaniu na nowego szefa NIK
Polska scena polityczna wkrótce przeżyje istotne zmiany. W sierpniu kończy się kadencja Mariana Banasia na stanowisku prezesa Najwyższej Izby Kontroli (NIK). Koalicja rządząca już teraz intensywnie dyskutuje o możliwych kandydatach na jego następcę.
Polityczne gry wokół NIK
Powołanie nowego prezesa NIK to kolejna z politycznych tysięcznych dramatów, ponieważ jest to decyzja, która wymaga bezwzględnej większości w Sejmie, co rodzi potencjalne konflikty wśród koalicjantów. Z pewnością każdy z partnerów rządowych będzie próbował wcisnąć swojego kandydata.
Giełda kandydatów - kto ma szansę?
Na giełdzie nazwisk pojawia się kilka interesujących propozycji. Przede wszystkim wyróżnia się Maciej Berek, obecny szef Stałego Komitetu Rady Ministrów, bliski współpracownik Donalda Tuska. Jest postrzegany jako mocny kandydat, ale czy Tusk zdecyduje się 'wypuścić' go z Kancelarii Premiera?
Warto zauważyć, że pojawiły się również spekulacje dotyczące Przemysława Litwiniuka z Rady Polityki Pieniężnej. Choć nie dokońca potwierdza swoje zainteresowanie, z pewnością jego doświadczenie i wcześniejsza rola doradcza w Senacie mogą mu pomóc w tej rywalizacji.
Kolejne kandydatury na horyzoncie
Nie można zapominać o Jacku Kozłowskim, obecnym wiceprezesie NIK, który także może być brany pod uwagę, szczególnie ze względu na swoje polityczne powiązania.
Banaś w defensywie?
Marian Banaś, który również marzy o reelekcji, zdaje się być w trudnej sytuacji – jego notowania w Koalicji Obywatelskiej są co najmniej zbyt niskie, by móc liczyć na wsparcie.