Oberwanie chmury w Czechach: Mecz przerwany, a zawodnicy w wodnej bitwie!
2025-07-27
Autor: Michał
W czeskiej lidze piłkarskiej miało miejsce niezwykłe zdarzenie, które zaskoczyło zarówno kibiców, jak i samych piłkarzy. Mecz drugiej kolejki między Banikiem Ostrawa a FK Teplice został przerwany z powodu intensywnych opadów deszczu, które zaczęły zagrażać bezpieczeństwu zawodników.
Spotkanie zatrzymano w 25. minucie, gdy Banik prowadził 1:0. Sędzia Daniel Vokoun wskazał, że boisko stawało się coraz bardziej niebezpieczne: "Po 25 minutach uznaliśmy, że kontynuowanie gry mogłoby grozić kontuzjami" - powiedział w rozmowie z "Oneplay".
Obie drużyny zgodziły się na przerwanie meczu i ustalenie nowego terminu dokończenia. Trener Teplic, Zdenko Frtala, podkreślił, że zdrowie zawodników ma najwyższy priorytet: "To nie jest problem, musimy być gotowi na następne wyzwania".
David Lischka, autor jedynej bramki, dodał: "Cieszę się z gola, ale było by niebezpiecznie grać w takich warunkach". Piłkarze Banika postanowili podejść do sytuacji z humorem, radośnie pluskając się w wodzie na murawie.
Nowy termin dokończenia meczu jeszcze nie został ustalony, ale Banik już szykuje się do rewanżowego starcia w eliminacjach Ligi Europy z Legią Warszawa.
Warto dodać, że intensywne opady deszczu wpłynęły również na niedzielne spotkanie wyjazdowe Legii z Koroną Kielce. Jednak kielczanie wykazali się doskonałą organizacją i udało im się sprawnie przygotować boisko, dzięki czemu mecz został rozegrany zgodnie z planem.