"Oj strzelaj, prędzej, strzela... jest!". Ta audycja łączy pokolenia kibiców
2024-11-30
Autor: Ewa
Słowa "Oj strzelaj, prędzej strzela... jest!" pochodzą z legendarnej radiowej relacji z meczu Legia Warszawa – Slovan Bratysława w Pucharze Europy 1956 roku. Po przegranej 0:4 na wyjeździe, Legia w rewanżu miała szansę odrobić straty, jednak mimo zdobytych dwóch goli przez Edmunda Kowala i Lucjana Brychczy, konfrontacja zakończyła się na 2:0. Myśl o tej relacji przetrwała przez dekady, stanowiąc fundament dla "Kroniki Sportowej", emitowanej od 1954 roku. Głos Tadeusza Pyszkowskiego, komentatora tego meczu, stał się synonimem emocji w polskim sporcie.
Przez 70 lat, "Kronika Sportowa" dostarczała słuchaczom nie tylko wyników, ale również analizy, reportaże i wywiady. Jej wpływ na środowisko kibiców był nieoceniony, a wielu współczesnych dziennikarzy uważa ją za swój dziennikarski wzór.
Henryk Urbaś, wieloletni współpracownik, wspomina, że jako nastolatek regularnie słuchał audycji, nie mając pojęcia, że kiedyś sam będzie w niej występował. W 1973 roku zaczął pisać materiały, przekazując słuchaczom relacje z wydarzeń sportowych w Szczecinie, który wówczas tętnił życiem sportowym.
"Kronika Sportowa" była również miejscem, gdzie wiele osób zaczynało swoją przygodę z radiem. Marek Rudziński, inny znany dziennikarz, podkreśla, że audycja była dla niego szansą na spełnienie marzeń dziennikarskich. Jego zdaniem, w latach 80. audycja była najważniejszym źródłem informacji dla kibiców.
Dzięki zapewnieniu różnorodnych materiałów, "Kronika" zyskała renomę i uznanie. Krzysztof Miklas wskazuje, że prowadzenie audycji było synonimem prestiżu oraz oznaczało wyższy poziom wtajemniczenia w pracy radiowej. Przez lata, audycja przyciągała nie tylko starszych słuchaczy, ale i młodsze pokolenia, które odkrywały magię sportu słuchając o swoich idolach.
Dla Cezarego Gurjewa, który do "Kroniki" dołączył jako student, audycja była sposobem na odkrycie pasji do dziennikarstwa sportowego. Jest przekonany, że jej tradycja i jakość są nie do zastąpienia, mimo zmian w mediach.
"Kronika Sportowa" nie tylko przetrwała zmiany techniczne i społeczne, ale wciąż przyciąga nowe pokolenia słuchaczy. Ich historie, emocje oraz niezapomniane relacje tworzą niepowtarzalną atmosferę, jaką może zaoferować jedynie radio. Pomimo zmian w dostępnych mediach, wielu dziennikarzy oraz fanów sportu z pewnością czuje się związanych z tą audycją, która stała się legendą w polskim świecie mediów.