Świat

Orban w pułapce trzech krajów: Zaskoczenie wśród węgierskich dyplomatów

2025-06-08

Autor: Ewa

To zaskakujący ruch, który wywołał echa even w kręgach dyplomatycznych Węgier. Premier Viktor Orban zaskoczył wielu, w tym swoich najwyższych urzędników, podejmując decyzję, która nie była wcześniej omawiana.

Jak relacjonuje portal Valasz Online, krok Orbana był wynikiem złożonych strategii. Współpraca z rumuńskim liderem Simionem zdaje się wpisywać w większy plan, mający na celu zacieśnienie więzi z Europejską Grupą Konserwatystów i Reformatorów (EKR), kierowaną przez włoską premier Giorgię Meloni oraz polską partię Prawo i Sprawiedliwość. Wzmocnienie relacji z tym blokiem może znacząco wpłynąć na pozycję Orbana w Parlamencie Europejskim.

Niezależnie od tego, Orban mógł także postrzegać Simiona jako ewentualnego sojusznika w Radzie Europejskiej, co mogłoby pomóc w ominięciu sankcji nałożonych na Budapeszt.

Przed drugą turą wyborów prezydenckich w Rumunii, Simion starał się przekonać węgierską mniejszość, deklarując chęć współpracy z Orbanem na rzecz budowy chrześcijańskiej Europy narodów. Niestety dla niego, wybory wygrał proeuropejski burmistrz Bukaresztu, Nicusor Dan.

Z doniesień wynika, że wpływ na decyzję Orbana mieli nie tylko amerykańscy politycy, w tym Donald Trump, ale także Włochy i Portugalia. Prorządowe media w Węgrzech podały, że mniejszość węgierska w Rumunii przyczyniła się do sukcesu Danu.

Z relacji wynika, że Rumuni pochodzenia węgierskiego zdecydowali się na głosowanie przeciwko Simionowi oraz innym skrajnie prawicowym kandydatom, obawiając się ich radykalnych propozycji i działań.

Cała sytuacja stworzyła również możliwości dla politycznych przeciwników Orbana, którzy zaczęli zabiegać o głosy Węgrów z zagranicy. Jednym z nich jest Peter Magyar, który wykorzystuje rozłam w polityce węgierskiej, by zdobyć poparcie.