Rozrywka

Ostatnie chwile Grzegorza Miecugowa: Pamiętamy 7 lat po jego śmierci

2024-08-25

Autor: Piotr

Grzegorz Miecugow, jeden z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy w Polsce, był związany z telewizją TVN od jej początków. Współtworzył program "Fakty", które stały się wizytówką stacji, a od 2005 roku prowadził popularny program "Szkło kontaktowe" w TVN24. Jego pełna życia osobowość przyciągała widzów, a błyskotliwe analizy sytuacji społeczno-politycznych zyskały mu rzesze fanów.

W 2011 roku u Miecugowa zdiagnozowano raka płuc. Przez wiele lat zmagał się z chorobą, ale nigdy nie tracił optymizmu. Grzegorz Miecugow zmarł 26 sierpnia 2017 roku, pozostawiając po sobie żal nie tylko wśród bliskich, ale i w szerokiej publiczności.

Jego syn, Krzysztof, w dniu pogrzebu wspomniał o ojcu, podkreślając jego poczucie humoru oraz młodzieńczą duszę, która nigdy go nie opuściła. Krzysztof Miecugow powiedział: "Lubił żartować, ale też potrafił zaskakiwać. Do końca życia zachował w sobie dziecko. Pamiętam go jako dobrego człowieka, który cieszył się z każdego spotkania z innymi. Brakuje mi jego dowcipów i ciepła. Najlepiej mojego ojca opisują historie z jego życia. Cześć Tatusiu, do zobaczenia."

W swoich ostatnich chwilach, Grzegorz Miecugow dzwonił do kolegi Krzyśka Daukszewicza, aby ustalić dyżury w programie "Szkło kontaktowe". Krzysiek, słysząc niepokojący głos ojca, namawiał go, aby udał się do szpitala na pilny dyżur. Niestety, zmarł kilka godzin po przyjęciu na oddział, a lekarze podejrzewali sepsę jako przyczynę jego nagłego odejścia.

Dziś, siedem lat po jego śmierci, wspominamy Grzegorza Miecugowa jako przedstawiciela dziennikarstwa, który odznaczał się nie tylko profesjonalizmem, ale także empatią oraz miłością do ludzi. Jego wkład w polskie media pozostaje niezatarte, a jego dorobek nadal inspiruje nowoczesnych dziennikarzy.