Finanse

Oszustwa w warszawskich restauracjach: Zarobki mogą przekroczyć wszelkie oczekiwania!

2024-07-29

Autor: Marek

Oszustwa w warszawskich restauracjach: Zarobki mogą przekroczyć wszelkie oczekiwania!

W gastronomii pracownicy często noszą specjalne portfele przy pasku, które pomagają im w rozliczeniach na koniec dnia. Jak się okazuje, niektórzy mają jeszcze inne sposoby na dodatkowe zarobki. Olek, pracownik jednej z warszawskich restauracji, zdradza kulisy tych oszustw w rozmowie z "Wyborczą".

"Musisz po prostu oddać tyle gotówki, ile pokazuje raport dobowy. Kiedy jest duży ruch, korzystam ze starych wydruków fiskalnych. Klient płaci, kręcę się wokół kasy, wydaję resztę, a na barze kładę stary wydruk. Klient go nie dostaje, zresztą zazwyczaj ich to nie interesuje. Jeśli robisz to bez mrugnięcia okiem, nikt tego nie zauważy" — wyjawia Olek.

Innym popularnym sposobem jest tzw. "napiwek na kartę". Polega to na wpisaniu kwoty napiwku bezpośrednio w klawiaturę terminala płatniczego. "Dobijam kilka złotych do jego rachunku. Różnica ląduje w mojej kieszeni" — kontynuuje rozmówca.

Według Olka, dodatkowe dochody z "wałków" mogą dorównać, a nawet przewyższyć zarobki z normalnych napiwków. "W normalny dzień na takich oszustwach wychodzi mi 100 złotych. W weekendy nawet około 300 złotych, ale są dni, kiedy ruch jest mniejszy i zarabiam tylko na kilku piwach" — mówi.

Dziennikarze z "Wyborczej" odkryli, że takie praktyki są dość powszechne i niezwykle dochodowe. Świadomość pracowników na temat tych metod sprawia, że często zarabiają więcej niż ich oficjalna pensja wraz z legalnymi napiwkami.

Jednak nie jest tylko kolorowo!

Należy jednak pamiętać, że takie oszustwa niosą za sobą ryzyko. Restauracje mogą wprowadzać coraz to nowsze systemy kontroli, aby zapobiec takim praktykom. Ponadto, pracownicy ryzykują utratę pracy oraz potencjalne problemy prawne. Warto więc zastanowić się, czy dodatkowe złotówki są warte takiego ryzyka.