Pajęczyna Palikota: Co Zrobiły Miliony w Alkobiznesie Byłego Polityka?
2024-10-17
Autor: Ewa
Janusz Palikot, kontrowersyjny były poseł, staje w obliczu poważnych zarzutów finansowych, które mogą zrujnować jego alkoholowy imperium. Jego firma Manufaktura Piwa Wódki i Wina SA (MPWiW) miała do tej pory przynieść ogromne zyski, jednak w rzeczywistości generuje straty i zmaga się z zarzutami defraudacji, obejmującymi wartość mienia przekraczającą 70 milionów złotych.
Na chwilę obecną, łącznie ponad 5 tysięcy akcjonariuszy i pożyczkodawców zgłosiło swoje roszczenia w sprawie MPWiW, a liczba poszkodowanych może jeszcze wzrosnąć. Prokuratura Krajowa potwierdza, że śledztwo jest w toku i wskazuje na możliwość dodania kolejnych zarzutów.
Dług MPWiW i innych spółek powiązanych z Palikotem sięga około 340 mln zł! W szczególności 256 mln zł to zobowiązania MPWiW wobec 1,8 tys. podmiotów, a 84 mln zł to długi Tenczynka Dystrybucji wobec 2,3 tys. inwestorów.
Od czasu, gdy Palikot wszedł w rynek alkoholu, jego strategia była pełna kontrowersji. Rozpoczął produkcję po tym, jak kupił browar Tenczynek za 19 mln zł w 2018 roku. Choć modernizacja browaru kosztowała dodatkowe 10 mln zł, finansowanie jego działań odbywało się w dużej mierze poprzez emisję obligacji. Palikot nawiązał współpracę z domem maklerskim Prosper Capital, który został rozwiązany po utracie licencji przez Komisję Nadzoru Finansowego. Pojawia się pytanie, czy wypuszczanie kolejnych obligacji na kwoty 22 mln zł w 2021 roku miało sens, skoro MPWiW nadal dusił dług, a jego wypłacalność stawała się coraz bardziej wątpliwa.
Z powodu długów oraz przepływu kapitału, Palikot przeszedł na crowdfunding, zbierając 21,5 mln zł od 5651 inwestorów, co łącznie z pożyczkami od prywatnych osób doprowadziło do kwoty 90,2 mln zł, z której aż 38 mln zł pochodziło z kampanii pożyczkowych. Cały ten system zaciągniętych długów oraz intensywnego poszukiwania kapitału prywatnego budzi alarmujący niepokój wśród dostawców i wierzycieli.
Co więcej, jego spółka Tenczyńska Okovita zorganizowała przedsprzedaż beczek whisky, zbierając 7 mln zł, jednak inwestorzy nadal czekają na odebranie swojego towaru, co rodzi obawy przed oszustwem. Palikot nie rezygnuje – prowadzi kampanię pożyczkową „Bunt finansowy” i zbiera kolejne fundusze.
Co czeka firmę? Niewykluczone, że czeka ją upadłość. Wierzyciele czekają na decyzje sądu, a liczba pokrzywdzonych inwestorów rośnie. Polityczna kariera Palikota wydaje się przeszłością, a jego ambicje w branży alkoholowej mogą zakończyć się nie tylko finansową katastrofą, ale także kryminalnym śledztwem.