Zdrowie

Pan Marian i jego żona: Jak zarazili się krztuścem i dlaczego to nie jest alergia!

2025-02-01

Autor: Katarzyna

Jak ujawnia pan Marian, hiszpańska fala krztuśca dotknęła jego rodzinę w sposób, którego się nie spodziewali. "Najpierw zachorowała moja żona. Myśleliśmy, że to alergia, jak co roku podczas żniw. Jednak kiedy objawy zaczęły się nasilać, zrozumieliśmy, że to coś poważniejszego" — mówi w rozmowie z Medonetem, wyraźnie zaniepokojony.

W miarę upływu czasu, objawy przekształciły się w intensywny kaszel, który stał się dla niego nie do zniesienia. "Przez trzy miesiące nie mogłem mówić. Kaszel był tak silny, że nabawiłem się hemoroidów! Czułem się fizycznie wyczerpany, a ból był nie do zniesienia" — relacjonuje.

Ekspert medyczny dr Paweł Kowalczyk zauważa, że krztusiec często bywa mylony z alergiami czy innymi infekcjami. "To męczący, suchy kaszel, występujący w nocy i towarzyszą mu inne symptomy, takie jak uczucie duszności czy zapalenie spojówek" — wyjaśnia.

Pan Marian i jego żona doświadczyli niezwykle niebezpiecznych sytuacji, gdy nagłe ataki kaszlu powodowały, że przez kilka minut nie mogli złapać tchu. "Byliśmy w szoku, że coś, co na początku wyglądało jak alergia, okazało się być tak groźne" — dodaje.

Czy Polska rzeczywiście zmaga się z epidemią krztuśca? Dr Kowalczyk twierdzi, że tak. "Ludzie z przewlekłym kaszlem, którzy testują się na krztusiec, często otrzymują pozytywne wyniki. Zauważam rosnący niepokój w społeczeństwie — jak na to reagują lekarze?"

Niestety, problem z krztuścem nie dotyczy tylko objawów. Wiele osób nie dostaje odpowiedniej diagnozy. "W obojgu z nas lekarze początkowo zlekceważyli objawy. Żona dostała sterydy, a ja antybiotyk na zapalenie gardła, który nie pomógł" — wspomina pan Marian.

Brak odpowiedniej diagnozy i terapia niewłaściwymi lekami tylko pogarszały sytuację. W szczególności, kaszel mogący mieć poważne konsekwencje zdrowotne, tak jak hemoroidy czy osłabienie układu odpornościowego, staje się poważnym zagrożeniem.

Na szczęście, pan Marian znalazł sposób na złagodzenie dolegliwości. "Zażywałem porost islandzki, który pomógł mi rozrzedzić wydzielinę. Może to był efekt placebo, ale poczułem znaczną ulgę" — mówi.

Pomimo trudności, eksperci podkreślają, że zachorowań na krztusiec można było uniknąć dzięki szczepieniom. "Mniejsza liczba dzieci zaszczepionych to bezpośredni skutek ruchów antyszczepionkowych" — mówi dr Kowalczyk. W ostatnich latach, krztusiec stał się problemem, który rośnie w siłę w Polsce, co wymaga poważnej uwagi ze strony lekarzy i rodziców.

Wzmacnia to apel o szczepienia. Jak informują eksperci, nieleczony krztusiec może prowadzić do poważnych powikłań, w tym do zapalenia płuc czy uszkodzenia mózgu, a w skrajnych przypadkach nawet do zgonu.

Nie czekaj na objawy. Zaszczep swoje dzieci, aby nie narażać ich na zagrożenia zdrowotne, jakie niesie za sobą ta choroba!