Finanse

Pani Kasia zamówiła taksówkę i przeżyła szok. "Połączenie stawki kilometrowej z czasową"

2024-10-17

Autor: Tomasz

W ostatnich dniach w internecie krąży wiele przerażających paragonów, a kolejny kontrowersyjny rachunek opublikowała pani Kasia na swoim profilu w serwisie Facebook. Koszt przejazdu taksówką z Wilanowa na Dworzec Wschodni wyniósł... 116 zł. Taka kwota może wywołać szok u wielu osób. Jak taksometr obliczył taką wartość?

Podróż trwała 40 minut, a odległość wyniosła 15-23 km, w zależności od wybranej trasy. Jak donoszą internauci, kierowca zastosował "połączenie stawki kilometrowej z czasową", co widać na paragonie. Okazuje się, że na koszt przejazdu wpłynęły nie tylko pokonane kilometry, ale także czas spędzony w taksówce. Samo stawka za dystans wyniosła 106 zł, a 10 zł to tak zwana opłata początkowa.

Warto dodać, że stawka za każdy kilometr wyniosła 5 zł, co mieści się w limicie opłat. 116 zł za przejazd to znacząca suma, zwłaszcza że nowa stawka maksymalna w Warszawie wzrosła do 5 zł za km od 1 września 2024 roku; wcześniej wynosiła 3 zł.

Co ciekawe, takie sytuacje mogą się zdarzać nie tylko w Warszawie, ale i w innych miastach, gdzie taksówki obciążają pasażerów kosztem czasu oczekiwania i dystansu. Klienci powinni zwracać uwagę na zasady naliczania opłat, by uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek. Pani Kasia, jak widać, stała się kolejną ofiarą systemu, który wydaje się niedoprecyzowany.