Paralele z Orbánem a nadto widoczne – Prezesi PAN odpowiadają ministrowi Gduli
2024-08-22
Autor: Ewa
Paralele z Orbánem a nadto widoczne – Prezes Polskiej Akademii Nauk odpowiada ministrowi Gduli
22 sierpnia 2024
W ostatniej debacie publicznej dotyczącej projektu ustawy o Polskiej Akademii Nauk (PAN) minister Maciej Gdula podkreślał potrzebę dialogu. Jednakże działania Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego budzą obawy, że sytuacja może naśladować problemy Węgier, gdzie podobne reformy prowadziły do centralizacji władzy i osłabienia autonomii akademckiej.
Prezes Polskiej Akademii Nauk, prof. Marek Konarzewski, wskazał na niepokojące podobieństwa między polskim projektem a reformami . Węgierska Akademia Nauk (MTA) znajdująca się pod wpływem polityki Viktora Orbána doświadczała ignorowania postulatów ze strony akademików. Na wspólne akty reformacyjne, usunięto z projektu istotne zapisy o roli Akademii w sprawach narodowych, co wyraźnie podważa jej status jako niezależnego zaplecza naukowego rządu.
W projekcie ustawy pojawiają się analogie do praktyk węgierskich, gdzie minister nauki dysponuje znacznymi wpływami, a instytuty w praktyce tracą autonomię. W odróżnieniu od standardów w krajach takich jak USA czy Niemcy, gdzie akademie cieszą się pełną niezależnością, w Polsce można dostrzec trend zmierzający w przeciwnym kierunku.
Gdula argumentował, że nowa ustawa miałaby przyczynić się do demokratyzacji instytucji, jednak Konarzewski wskazuje, że w rzeczywistości przynosi to ryzyko kolektywizacji i naruszenia samodzielności nabardzo istotnych instytucji badawczych. Takie reformy, w połączeniu z brakiem rzeczywistego dialogu ze środowiskiem akademickim, stworzyły sytuację, gdzie akademicy mogą czuć się zepchnięci na margines procesu decyzyjnego.
Przykładem ignorowania głosu akademickiego był projekt podziału funduszy, który odbywałby się bez konsensusu i rzeczywistej oceny zasobów instytutów. Konarzewski zwraca uwagę, że tego typu rozwiązania prowadzą do marginalizacji niezależnych instytutów badawczych i ich pracowników.
Krytyka ministerstwa została też uwydatniona przez brak transparentności w procesie projektowania ustawy – pomimo wcześniejszych sugestii ze strony głównych autorytetów z PAN, wiele kontrowersyjnych zapisów nie zostało uwzględnionych. Minister Gdula niejednokrotnie mijał się z prawdą, sporządzając argumenty o porzuceniu problemów w instytutach PAN.
Wiele osób obawia się, że aktualne plany rządowe mogą prowadzić do dalszej degradacji stanu nauki w Polsce i jej międzynarodowej pozycji. W kontekście nauki, brakuje nie tylko odpowiednich środków, ale też krytycznych dyskusji, które pozwoliłyby na postępy w dziedzinie badań.
A więc, czy Polska Academia Nauk ma szansę na obronę swojej niezależności? Jakie będą długofalowe konsekwencje wprowadzenia ustawy? Pozostaje to pytanie otwartym na przyszłość.