Patrycja Markowska szczerze o synu i macierzyństwie: Odnalazłam siebie na nowo
2025-05-22
Autor: Ewa
Nastolatek z pasją
Patrycja Markowska oraz Jacek Kopczyński przez lata tworzyli zgrany duet. Chociaż ich drogi się rozeszły, efektem ich miłości jest syn Filip, który kilka dni temu świętował swoje 17. urodziny.
Filip – artystyczna dusza
Filip, który przyszedł na świat na początku 2008 roku, rozwija swoje zainteresowania w kierunku filmu oraz muzyki. Patrycja, z dumą wspominając wspólne chwile, wystąpiła ostatnio w programie "Onet rano", gdzie szczerze opowiedziała o swoim synu.
"Kiedyś grał na gitarze przy ognisku, a teraz, wydaje mi się, że młodzież zakochana jest głównie w rapie - tak przynajmniej jest w przypadku mojego syna. Pisze własne teksty, co mnie wzrusza, bo sama zaczęłam pisać w wieku 15 lat. Przynosi mi swoje utwory, nie pyta o radę, a gdy próbuję coś zmienić, mówi: 'chyba sobie żartujesz, będzie tak, jak ja chcę' i za to go szanuję" - zdradziła Patrycja.
Macierzyństwo – nowa perspektywa
Wcześniej gwiazda przyznała, że narodziny Filipa znacznie zmieniły jej życie i podejście do obowiązków.
"Gdy Filip się urodził, poczułam, że moje potrzeby przestają być istotne. Byłam przyzwyczajona do tego, że inni dbają o mnie w kontekście koncertów i występów. Nagle macierzyństwo oduczyło mnie egoizmu i egocentryzmu" - mówiła w wywiadzie dla "Twojego stylu".
Wyważenie ról – trudne wyzwanie
Patrycja zdradziła, że znalezienie balansu między byciem mamą a artystką było wyzwaniem. Prawdziwe kluczowe momenty przekonały ją, że macierzyństwo nauczyło ją wielu ważnych lekcji.
"Kiedy zostałam mamą, jego potrzeby stały się moim priorytetem. Mimo że byłam szczęśliwa, że mam cudowne dziecko, tęskniłam za muzyką i sceną. Czułam się rozdarta, myślałam, że coś jest nie tak ze mną. To był trudny czas, ale takie wyzwania sprawiają, że człowiek dojrzewa" - opowiadała.
Filip jako nauczyciel życia
Obecnie Patrycja nie ma wątpliwości, że bycie mamą uczy ją znacznie więcej. Odwrotnie, w zrozumieniu świata przekazuje synowi różne nauki.
"Obserwując Filipa, zaczynam dostrzegać nowe aspekty rzeczywistości. Uświadomił mi, że czasem mylę się i nie wszystko jest pod moją kontrolą. To było dla mnie prawdziwe wyzwanie, ponieważ zawsze przywiązywałam wagę do kontrolowania swojego życia. Macierzyństwo pokazało mi, że nie na wszystko mam wpływ" - podsumowuje Markowska.