Paweł Śliz szczerze przeprasza po skandalu na komisji: "Mamo, przepraszam"
2025-10-16
Autor: Anna
W kontrowersyjnym wydaniu programu "Gość Wydarzeń" Paweł Śliz, polityk, znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak użył wulgarnych słów w trakcie obrad komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Podczas rozmowy z prowadzącym Piotrem Witwickim serdecznie przeprosił swoją mamę za swoje nieodpowiednie zachowanie.
"Jestem zawstydzony. Mama, która nigdy w życiu nie powiedziała brzydkiego słowa, na pewno byłaby zła. Kiedy w naszym domu ktoś użyłby takiego języka, z pewnością spotkałaby się z ogromną awanturą!" – przyznał ze skruchą Śliz.
Paweł Śliz zaakcentował, że mimo różnych zdań, darzy Thomasa Zimocha, byłego posła, dużym szacunkiem za jego pracę. "Tomek jest specyficzny, uparty, czasami ciężko się z nim rozmawia, ale zawsze jest dobrze przygotowany i wnosi dużo merytoryki" – zaznaczył.
Bunt przeciwko Zimochowi
Mimo że Zimoch domagał się dymisji przewodniczącego, Śliz stanowczo odmówił. "Rozczaruję Tomka – nie podam się do dymisji. Już mu przeprosiłem tego samego dnia" – stwierdził.
Polityk zaprzeczył również, jakoby jego przeprosiny były wynikiem presji mediów, tłumacząc że zadzwonił do Zimocha, gdy emocje opadły, i otwarcie powiedział mu: "To się nie powinno wydarzyć".
Emocje na komisji
Na obradach komisji zawsze panują duże emocje, a Śliz przyznał, że mimo prób ich okiełznania, tym razem mu się to nie udało. "Czasem nerwy biorą górę, ale to nie jest żadnym usprawiedliwieniem" – dodał.
Zarówno on, jak i Zimoch skrytykowali atmosferę polityczną, w jakiej odbywały się posiedzenia. Śliz stwierdził, że wewnętrzne przekomarzania i napięcia pomiędzy politykami bywają trudne do zniesienia.
Dochodzenie w komisji etyki?
Zimoch również skrytykował działanie Śliza, podkreślając, że przewodniczący komisji powinien zareagować natychmiast i mieć na tyle odwagi cywilnej, aby przyznać się do błędu.
"To niewybaczalne, zwłaszcza że nie miałem w tym żadnej winy" – zaznaczył były poseł, zapowiadając możliwe działania wobec przewodniczącego w komisji etyki.
Skandal na komisji sprawiedliwości pozostawia pytania o standardy etyki w polskiej polityce. Czy Paweł Śliz zdoła odbudować swoją reputację po tym incydencie? Czas pokaże.