Pentagon kontra Netflix: Wstrząsająca odpowiedź po premierze "Domu pełnego dynamitu"
2025-10-29
Autor: Katarzyna
Pentagon nie szczędzi słów krytyki
24 października na Netflixie zadebiutował nowy thriller reżyserki Kathryn Bigelow, nagrodzonej Oscarem, zatytułowany "Dom pełen dynamitu". Fabuła osadzona jest w dystopijnej rzeczywistości, gdzie w stronę Stanów Zjednoczonych wystrzelono pocisk nuklearny, a rząd walczy z kryzysem.
Film zdobywa popularność, ale wywołuje kontrowersje
Film błyskawicznie zdobył szczyty popularności, triumfując w 48 krajach zaledwie po kilku dniach od premiery. Krytycy jednogłośnie przyznali, że mimo braku elementów horroru, film dostarcza prawdziwego dreszczyku emocji, uznając go za "najstraszniejszy film sezonu".
Ostra odpowiedź Pentagonu na film
Jednak Pentagon, niezadowolony z przedstawionych w filmie treści, postanowił zareagować. Jak informuje bloomberg.com, Agencja Obrony Antyballistycznej Departamentu Obrony USA wysłała notatkę ostrzegawczą dotyczącą produkcji.
Scenarzysta broni fabuły w obliczu krytyki
Scenarzysta Noah Oppenheim odpowiedział na zarzuty, tłumacząc, że przedstawione w filmie scenariusze mają na celu zwiększenie napięcia i dostarczenie rozrywki. Podkreślił jednak, że rzeczywistość mogłaby wyglądać zupełnie inaczej niż to przedstawiono w filmie.
Pentagon stoi na swoim stanowisku
Film sugeruje, że pocisk zmierzający w stronę Chicago ma jedynie 50% szans na przechwycenie, co według Pentagonu jest rażąco błędne. W notatce podkreśla się, że amerykańskie systemy obronne są warte miliardy dolarów i od dziesięcioleci wykazują 100% skuteczności w testach.
Oppenheim twierdzi, że obrona USA ma swoje słabości
W rozmowie z MSNBC Oppenheim stwierdził, że "nasz system obrony przeciwrakietowej jest wysoce niedoskonały" i zadeklarował chęć prowadzenia rozmów na temat jego udoskonalenia. Przyznał, że podczas produkcji nie konsultował się z przedstawicielami Pentagonu, ale rozmawiał z wieloma ekspertami w dziedzinie obrony.
Reżyserka i scenarzysta cieszą się z dyskusji
Pomimo krytyki, Oppenheim jest zadowolony z reakcji Pentagonu na film. "Cieszę się, że osoby z Pentagonu obejrzały nasze dzieło i zwróciły na nie uwagę, ponieważ celem tego filmu była właśnie taka dyskusja" - podsumował.