PFN żąda 100 tysięcy złotych od fundacji Michała Wiśniewskiego
2024-10-25
Autor: Katarzyna
MojaFundacja.pl, założona przez Michała Wiśniewskiego, podpisała na początku roku umowę z Polską Fundacją Narodową (PFN), na mocy której otrzymała 100 tysięcy złotych na organizację koncertu zespołu Ich Troje. Wydarzenie miało odbyć się 19 października 2024 roku w Domu Kultury Polskiej w Wilnie. Jednak w sierpniu fundacja Wiśniewskiego ogłosiła, że koncert zostanie przeniesiony na 24 sierpnia i odbędzie się na zamku w Miednikach Królewskich.
PFN nie zgodziła się na te zmiany, podkreślając, że dofinansowanie było przeznaczone na koncert „w zupełnie innym miejscu, czasie i o innym charakterze”. Fundacja wskazała, że w materiałach promujących koncert Ich Troje w Miednikach zignorowano informację o finansowaniu przez PFN, co było obowiązkiem wynikającym z umowy.
W ocenie PFN „zmiana tak istotnych elementów umowy wymagała podpisania aneksu, a nie jednostronnego oświadczenia”. W związku z tym, 9 sierpnia PFN wysłała do MojaFundacja.pl list polecony z oświadczeniem o odwołaniu darowizny. Gdy list nie został odebrany, 21 sierpnia ponownie skontaktowano się z fundacją, tym razem drogą elektroniczną. Po braku sukcesu w zwrocie dotacji PFN zdecydowała się na kroki prawne.
O złożonym 23 października pozwie Michał Wiśniewski dowiedział się od PAP, jednak nie chciał komentować sytuacji. Jego adwokat, Antoni Kania-Sieniawski, stwierdził, że organizacja koncertu w Polskim Domu w Wilnie była niemożliwa, ponieważ termin październikowy był już zarezerwowany. W związku z tym zespół zaproponował koncert w innym terminie i miejscu, co miało być korzystniejsze.
Zespół przekazał swoją propozycję drogą mailową, co według mecenasa Kani-Sieniawskiego „spotkało się z milczącą aprobatą”. Adwokat zapewnił również, że podczas sierpniowego koncertu w Miednikach zadbano o promocję Polskiej Fundacji Narodowej.
Z jego punktu widzenia, MojaFundacja.pl odpowiadała na wszystkie wiadomości od PFN, a zespół spełnił warunki umowy, organizując koncert na Litwie i promując PFN. Kania-Sieniawski zauważył, że organizacja wydarzenia w plenerze mogła przyciągnąć większą publiczność.
Stwierdził, że ewentualny zwrot darowizny byłby dla MojejFundacji.pl dużą stratą, biorąc pod uwagę poniesione koszty organizacji i promocji tego przedsięwzięcia. Warto jednak zaznaczyć, że sprawa budzi wiele kontrowersji i niejasności, które mogą doprowadzić do długotrwałych sporów prawnych, a także wpływać na przyszłość współpracy między PFN a fundacjami kulturowymi w Polsce.