Piloci rosyjskich linii lotniczych Pobeda alarmują: "Mamy paliwo tylko na 30 minut!"
2024-08-28
Autor: Agnieszka
Piloci linii lotniczej Pobeda składają skargi na absurdalne wymagania dotyczące minimalnej ilości paliwa, jakie mają tankować ich samoloty. Jak informuje kanał Aviatorshina na Telegramie, jeden z pilotów oskarżył przewoźnika o działania "przestępcze", gdyż te wymagania mogą zagrażać bezpieczeństwu lotów w imię oszczędności.
Problem w tym, że po tankowaniu pojawiają się sygnały wskazujące na brak rezerwy paliwa, co jest niezwykle istotne w przypadku konieczności lotu do lotniska zapasowego. Piloci skarżą się także na standardy przelotu, które zmuszają do korzystania z najkrótszych tras, jakich w rzeczywistości nie można bezpiecznie wykonać. Kiedy kontrolerzy ruchu lotniczego wprowadzają standardowe schematy podejścia, na pokładzie często brakuje wystarczającej ilości paliwa.
Scenariusz lotów w Rosji staje się coraz bardziej alarmujący, gdyż problemy techniczne jak pęknięta szyba, awarie podwozia, czy zepsute toalety stają się codziennością. Wzmożone obawy o bezpieczeństwo są spowodowane nie tylko przez możliwe uszkodzenia techniczne, ale również przez narastającą presję ze strony zarządzających linią, którzy wymagają wyjaśnień od pilotów, gdy ci decydują się na zabranie dodatkowego paliwa w celu zapewnienia bezpieczeństwa.
Rotacja pilotów w linii Pobeda jest niepokojąca – wielu pracowników decyduje się na odejście związaną z nietypową polityką przewoźnika i wzrastającym stresem. Drugi anonimowy pilot potwierdza te niepokojące doniesienia, wskazując, że przewoźnik ogranicza nadwyżki paliwa zaledwie do 50 kg, co w przypadku dłuższego lotu znacznie zwiększa ryzyko.
Bezpieczeństwo pasażerów oraz załogi staje się coraz większym wyzwaniem, a niewłaściwe zarządzanie zasobami stawia pod znakiem zapytania przyszłość linii lotniczej Pobeda. Czy decyzje kierownictwa zdominują bezpieczeństwo lotów? To pytanie, na które odpowiedzi może przynieść tylko czas.