Kraj

Piotr Serafin może zostać wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej. Kogo wybierze Ursula von der Leyen?

2024-08-29

Autor: Jan

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, rozpoczęła rozmowy z kandydatami na komisarzy już od wtorku. Skład nowej Komisji Europejskiej będzie przedstawiony do 11-12 września, po czym zaplanowane są przesłuchania w Parlamencie Europejskim. Von der Leyen ma do przeprowadzenia 18 rozmów, z czego 7 osób to obecni komisarze, których dobrze zna. Wśród 18 kandydatów, Piotr Serafin, obecny stały przedstawiciel RP przy UE, ma szansę na wysokie stanowisko, gdyż Donald Tusk zaproponował go na komisarza.

Co warto wiedzieć? Von der Leyen planuje zachować stanowiska tzw. wiceprzewodniczących wykonawczych, które są kluczowe w Komisji Europejskiej. Będą to osoby odpowiedzialne nie tylko za konkretne teki, ale również za koordynację prac grup komisarzy. W przeciwieństwie do swojej pierwszej kadencji, gdzie takie stanowiska utworzono dla trzech różnych grup politycznych, w nowym rozdaniu przewodnicząca chce zaspokoić ambicje największych krajów członkowskich. Oczekuje się, że stanowiska wiceprzewodniczących wykonawczych przypadną Francji, Włoszech, Hiszpanii i Polsce.

Warto dodać, że Ursula von der Leyen planuje stworzenie trzech nowych teki: rybołówstwo i oceany, rynek obronny oraz polityka śródziemnomorska, co jest zgodne z dotychczasowymi potrzebami Unii Europejskiej. Istotnym punktem jest także to, że w Komisji Europejskiej, która liczy 27 członków, na razie zaledwie 7 kandydatów to kobiety. Przewodnicząca apelowała do państw o zgłaszanie zarówno mężczyzn, jak i kobiet jako kandydatów.

Sytuacja na rynku politycznym w Europie jest dynamiczna. Włochy, Belgia i Bułgaria muszą jeszcze ogłosić swoich kandydatów, co może mieć wpływ na ostateczny skład Komisji. Tylko czas pokaże, kto zyska zaufanie Ursuli von der Leyen, a Piotr Serafin może zyskać na znaczeniu w tej grze, jeśli odpowiednio wykorzysta swoje doświadczenie i relacje w Brukseli. Czy stanie się kluczowym graczem swojej partii i kampanii na nową kadencję KE? Czas pokaże, ale śledźcie nas chroniąc się przed codziennymi niepewnościami politycznymi na europejskiej scenie!