Świat

Płonący kontenerowiec Maersk w drodze do Liberii: Co naprawdę się wydarzyło?

2025-08-14

Autor: Jan

Tragiczna sytuacja na morzu! Kontenerowiec niosący duńską flagę, "Marie Maersk", wyruszył 4 sierpnia z Rotterdamu w Holandii z zamiarem dotarcia do Tanjung Pelepas w Malezji. WyPełnienie kursu zostało jednak nagle zmienione z powodu groźby ataków ze strony jemeńskich bojowników Huti, którzy zapowiedzieli ataki na statki wspierające Izrael. W odpowiedzi, armator zdecydował się na dłuższą trasę wokół Afryki, omijając niebezpieczny Kanał Sueski.

Podczas przeprawy przez zatłoczoną Guinejską Zatokę, załoga zauważyła dym unoszący się z kontenerów. Sytuacja stała się na tyle poważna, że w kierunku jednostki wysłano dwa holowniki z wyposażeniem gaśniczym.

W czwartek, gdy kontenerowiec poruszał się z prędkością zaledwie 1,3 węzła (około 2,5 km/h), zaczęto kierować go ku najbliższemu portowi – Monrovii w Liberii. Ogień zniszczył część ładunku, ale na szczęście załoga pozostała bezpieczna. Statkowi pozostawały ponad 250 mil morskich (około 460 km) do bezpiecznego portu.

Maersk zapewnił, że pozostaje w stałym kontakcie z załogą statku i wyświadcza wszelką możliwą pomoc. Nie potrafili jednak jeszcze ocenić rozmiarów pożaru ani jego potencjalnego wpływu na ładunek, choć uspokoili, że nie doszło do żadnych eksplozji.

"Marie Maersk", zbudowany w 2013 roku, jest jednym z największych kontenerowców w flocie Gemini Cooperation – spółki utworzonej przez Maersk oraz Hapag-Lloyd. Niestety, istnieje ryzyko, że wspomniany kontenerowiec może być pierwszym statkiem grupy, który nie sprosta wymaganiom stawianym przez armatora.

Świat patrzy teraz z niepokojem, biorąc pod uwagę sytuację i dalszy rozwój wydarzeń na morzu. Co stanie się z "Marie Maersk"? Czy ogień zostanie całkowicie opanowany? Będziemy śledzić tę historię na bieżąco!