Finanse

Poczta Polska w kryzysie! Nowy program dobrowolnych odejść: co czeka pracowników?

2024-09-10

Autor: Andrzej

Poczta Polska ogłasza plan redukcji zatrudnienia, a prezes Sebastian Mikosz liczy na to, że wiele osób skorzysta z programu dobrowolnych odejść (PDO). W wywiadzie udzielonym portalowi money.pl zaznaczył, że jego głównym celem jest dobro pozostałych pracowników.

"Zostaję prezesem firmy, w której zatrudnionych jest 50 tysięcy ludzi. Nawet jeżeli będziemy musieli zmniejszyć zatrudnienie, moim priorytetem są osoby, które pozostają" – powiedział Mikosz. Prezes dodał, że sukces programu będzie mierzony procentem pracowników, którzy wezmą w nim udział.

Na wiosnę 2024 roku Poczta Polska zatrudniała ponad 60 tysięcy pracowników, a sytuacja ekonomiczna firmy staje się coraz bardziej niepokojąca. W 2023 roku straty netto Grupy Poczta Polska wyniosły blisko 468 milionów złotych, a sama Poczta poniosła straty wysokości 745 milionów złotych, chociaż Bank Pocztowy częściowo poprawia ten wynik.

Poczta Polska, mimo wsparcia z budżetu państwa, potrzebuje pilnej transformacji, co według Mikosza może oznaczać konieczność przeprowadzenia zwolnień grupowych. W swoich wypowiedziach wielokrotnie podkreślał, że przyszłość operatora jest zagrożona, co wydaje się stwierdzoną na podstawie wyników finansowych firmy.

Pracownicy, którzy zdecydują się na skorzystanie z PDO, mogą liczyć na roczne wynagrodzenie. Co więcej, będą mieli możliwość podjęcia pracy w innym miejscu od razu po odejściu z Poczty. Mikosz podkreślił, że im więcej ludzi skorzysta z tej oferty, tym lepiej dla całej organizacji.

Warto również zauważyć, że pewne stanowiska, szczególnie te związane z bezpośrednią obsługą klienta, nie będą objęte redukcją. Prezes zapewnił, że niektóre etaty będą w mniejszym stopniu narażone na zwolnienia. Jednak, jeśli liczba chętnych do programu będzie niewystarczająca, kierownictwo rozważy zwolnienia grupowe, co może oznaczać znacznie gorsze warunki od tych proponowanych w PDO.

Decyzje dotyczące programu dobrowolnych odejść zostaną podjęte na przełomie października i listopada, co z pewnością wpłynie na przyszłość pracowników Poczty Polskiej. Z niepokojem obserwujemy te zmiany, ale również z nadzieją na transformacje, które mogą pomóc firmie przetrwać te trudne czasy.