Kraj

Podwójne morderstwo w Białymstoku. Kontrowersyjna analiza medyka sądowego sugeruje dwóch sprawców

2025-03-10

Autor: Katarzyna

Wstrząsająca sprawa z 2001 roku, kiedy to w Białymstoku zginęła 23-letnia Mariola i jej 2,5-letnia córka Klaudia, wciąż budzi emocje. Biegła medyk sądowa, dr Maria Rydzewska-Dudek, kwestionuje dotychczasowe ustalenia śledczych, które sugerowały, że ofiary zmarły przez utopienie w wannie. Kobieta sugeruje, że mogły one zginąć w wyniku zastrzyku insuliny.

Ciała matki i córki zostały znalezione w pustej wannie, co od początku budziło wątpliwości. Dr Rydzewska-Dudek podkreśla, że żadne z badań nie potwierdziło, iż śmierć nastąpiła w wyniku utonięcia. Analiza histologiczna płuc nie wykazała symptomów typowych dla ofiar utopionych. Jej zdaniem, zarówno Mariola, jak i Klaudia, mogły stać się ofiarami zbrodni mającej na celu ukrycie innego przestępstwa.

Biegła zauważa, że miejsce zbrodni oraz ślady krwi wskazują na to, że ciała były wleczenie przez dwóch sprawców. W przedpokoju oraz łazience znaleziono liczne ślady, które nie wskazują na to, że jedna osoba mogłaby poradzić sobie z przetransportowaniem nieprzytomnej Marioli do wanny bez pozostawienia śladów.

W swoim raporcie na temat zbrodni, Rydzewska-Dudek podważa także metody, jakimi posługiwał się biegły, który jako pierwszy przebadał ciała. Jej zdaniem jego wnioski na temat przyczyny śmierci były nieuzasadnione i bazowały na niekompletnych oraz błędnych analizach.

Kolejnym dramatycznym elementem tej sprawy jest fakt, że Jan Ptaszyński, ówczesny partner Marioli, został skazany na dożywocie, mimo że nie istniały żadne fizyczne dowody na jego winę. Dr Rydzewska-Dudek sugeruje, że analiza akt sprawy może prowadzić do wniosków o niesłuszności skazania, co jeszcze bardziej skomplikuje całą sprawę.

Jak pokazuje ta sprawa, istnieje wiele niewiadomych, które wciąż czekają na odpowiedzi. Dlaczego śledczy zignorowali niewłaściwe wnioski i dlaczego tak długo trwało rozwiązywanie tej sprawy? Po tylu latach, rodzina Marioli i Klaudii wciąż pragnie poznać prawdę.

Dr Rydzewska-Dudek twierdzi, że zbrodnia ta, jeśli rzeczywiście została popełniona przez dwóch sprawców, pozostawiła wiele tajemnic i niedomówień, które są wciąż niezdobytymi elementami układanki dotyczącej tej brutalnej zbrodni.