Polacy zmęczeni zakazem handlu w niedzielę - jakie są nowe dane?
2025-02-27
Autor: Michał
Z najnowszego badania wynika, że 41,5% Polaków chce przywrócenia handlu w niedziele. Przeciwnych temu rozwiązaniu jest 47% respondentów, a 11,5% badanych nie ma wyrobionej opinii na ten temat. Wyniki te pochodzą z badania przeprowadzonego przez UCE Research w drugiej połowie lutego 2023 roku.
Warto dodać, że jeszcze w wrześniu 2022 roku, 52,6% ankietowanych opowiadało się za obchodami handlowymi w niedzielę, a przeciwnych było 38,9%. Trend ten pokazuje, że liczba zwolenników handlu w niedziele maleje, co może wskazywać na zmianę postaw społecznych.
Ekspert Robert Biegaj zauważa, że Polacy przyzwyczaili się do obecnych ograniczeń i są zmęczeni ciągłymi dyskusjami na temat możliwego przywrócenia niedziel handlowych. Od dłuższego czasu w tej sprawie nie podjęto żadnych konkretnych działań.
Przeprowadzone badania sugerują, że gdyby respondenci byli pytani o możliwość handlu w jedną lub dwie niedziele w miesiącu, wyniki mogłyby być inne. Biegaj ocenia na, że poparcie dla takiego rozwiązania mogłoby wynosić 8-10% więcej niż dla pełnego przywrócenia handlu w każdą niedzielę.
Co ciekawe, za handlem w każdą niedzielę opowiadają się przede wszystkim osoby w wieku 18-24 lata (53,7%). W grupie zarabiających 7000-8999 zł netto miesięcznie, aż 52% jest zwolennikami tego rozwiązania.
Przeciwnikami handlu w niedziele są głównie osoby w wieku 55-64 lata (58,9%), a także osoby, które zarabiają od 1000 do 2999 zł netto (51,3%). Ponadto szczególnie sceptyczni są mieszkańcy małych miejscowości, liczących do 5 tys. mieszkańców (54,7%).
Przypomnijmy, że zakaz handlu w niedziele wszedł w życie 1 marca 2018 roku. Od 2020 roku, dla klientów sklepy mogą być czynne jedynie w siedem wyznaczonych niedziel w roku. Kara za złamanie tego zakazu wynosi od 1000 do 100 tys. zł, a w przypadku uporczywego łamania przepisów możliwe jest ograniczenie wolności.
Pojawia się prośba o więcej konkretów od rządzących, aby ustabilizować sytuację na rynku i dostosować przepisy do oczekiwań społeczeństwa. Warto więc obserwować, jak sytuacja będzie się rozwijać w najbliższych miesiącach.