Polityczna burza na Euro 2024. Niemcy oskarżane o hipokryzję
2024-07-04
Autor: Marek
Podczas meczu ćwierćfinałowego Euro 2024, w którym Austria rywalizowała z Turcją w Lipsku, doszło do wydarzenia, które zdominowało sportowe emocje i wywołało szeroką debatę polityczną. Mecz był pełen napięcia i dramatyzmu. Turcja wygrała 2:1 dzięki dwóm golom Meriha Demirala, który również stał się głównym bohaterem politycznego skandalu. Drugi bohater spotkania, bramkarz Meret Gunok, obronił w końcówce strzał Christopha Baumgartnera, zapewniając zwycięstwo Turcji i awans do półfinału, gdzie zmierzą się z Holandią.
Po zdobyciu drugiej bramki Demiral wykonał tzw. "wilcze pozdrowienie" – symbol Szarych Wilków, ultranacjonalistycznej organizacji tureckiej, uznawanej w Unii Europejskiej za terrorystyczną. Gest ten jest zabroniony we Francji i Austrii, gdzie za jego wykonanie grożą kary pieniężne oraz więzienie. Zdarzenie wywołało falę oburzenia, porównując jego symbolikę do salutu rzymskiego w okresie nazistowskich Niemiec.
W związku z tym organizacje ormiańskie zażądały dożywotniej dyskwalifikacji Demirala z międzynarodowych rozgrywek. Niemiecka minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser również wezwała UEFA do nałożenia surowych sankcji na tureckiego zawodnika. UEFA ogłosiła wszczęcie dochodzenia w sprawie "potencjalnie niewłaściwego zachowania".
Reakcje w Turcji były gwałtowne. Rząd, wspierany przez Partię Działania Narodowego, sojusznika prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, ostro skrytykował europejskie instytucje. Pojawiły się oskarżenia o hipokryzję i rasizm kierowane w stronę Niemiec. Prof. Nuran Yildiz z Uniwersytetu Ankary zarzuciła Niemcom próbę oczyszczenia się z własnych historycznych grzechów i niespójność w traktowaniu podobnych gestów.
Sportowy prawnik Anil Dincer nazwał ewentualną karę dla Demirala "skandaliczną", podając przykłady, kiedy inne kontrowersyjne gesty sportowców nie były surowo karane przez UEFA. Szef Partii Działania Narodowego Devlet Bahceli stwierdził, że reakcja UEFA jest dowodem na rosnącą wrogość wobec Turcji i Turków w Europie.
Sprawa nabrała dodatkowego wymiaru politycznego, gdy ambasador Niemiec w Ankarze, Jürgen Schulz, został wezwany do tureckiego MSZ w celu złożenia wyjaśnień. Minister spraw wewnętrznych Turcji, Ali Yerlikaya, oraz rzecznik rządzącej partii AKP, Ömer Celik, również zabierali głos, krytykując postępowanie UEFA i oskarżając Europę o ksenofobię i rasizm.
Podczas gdy debata polityczna na temat wilczego pozdrowienia trwa, wielu komentatorów zwraca uwagę na rosnącą polaryzację i napięcia na tle narodowościowym i kulturowym w Europie oraz na trudności w zarządzaniu wielokulturowością we współczesnym sporcie międzynarodowym.