Finanse

Polska na czołowej liście inflacyjnej w Unii Europejskiej – tylko dwa kraje gorzej

2024-10-17

Autor: Katarzyna

Polska znajduje się w trudnej sytuacji gospodarczej, zajmując trzecie miejsce w niechlubnym rankingu inflacyjnym Unii Europejskiej, po Belgii i Rumunii. Wrzesień przyniósł wzrost inflacji do 4,9% w porównaniu do 4,3% w sierpniu i 4,2% w lipcu, co według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wskazuje na stały wzrost cen. Co gorsza, Polska jest jedną z nielicznych krajów, w których inflacja przyspiesza – zwiększyła się o 0,2 pkt procentowego w porównaniu z sierpniem.

Na arenie międzynarodowej Polska współzawodniczy z niewieloma krajami, w których również odnotowano wzrost inflacji. W Czechach wskaźnik wzrósł o 0,4 pkt proc, na Łotwie o 0,7 pkt proc, oraz w Portugalii o 0,2 pkt proc. Wszędzie indziej, łącznie z Norwegią i Macedonią Północną, inflacja była znacznie niższa niż Polskie 4,2%.

Wysoka inflacja w Polsce to efekt kilku czynników. Przede wszystkim po lipcowym odmrożeniu cen energii oraz wzrostu realnych zarobków, który napędza popyt konsumpcyjny. W sierpniu płace wzrosły o 6,8% w stosunku do inflacji, co tylko wzmocniło presję na ceny.

Analizując specyfikę wzrostu cen, kluczową rolę odgrywały podwyżki cen gazu. Przykładowo, w Turcji ceny gazu wzrosły o oszałamiające 470,7% rok do roku, co przyczyniło się do ogólnej inflacji HICP na poziomie 49,5%. W Belgii gaz drożał o 123,4%, co również znacząco wpłynęło na koszty życia.

Ciekawe jest to, że w Polsce ceny gazu wzrosły o 16,8%, ale inne produkty, takie jak prąd (+21,2%), masło (+20,6%) i czekolada (+20,1%), także odnotowały znaczące podwyżki. Jednakże niektóre towary, takie jak cukier, taniały o 26,6%, a wodny transport pasażerski o 29%.

Na uwagę zasługuje również, że w Europie jedynie Turcja (+38%) doświadczyła większego wzrostu cen prądu niż Polska, podczas gdy w Irlandii cena prądu spadła o 19,6%, a w Słowenii o 14,4%. Takie regionalne różnice mogą świadczyć o specyficznych problemach z dostawami i polityką energetyczną poszczególnych krajów.

Masło, które w Polsce zdrożało o 20,6%, było droższe w Czechach (+42,5%), Słowacji (+35,2%) oraz Niemczech (+29,3%), co sugeruje możliwe problemy z łańcuchem dostaw, w tym skutki przerwań dostaw z Ukrainy. Czekolada zaś, choć drożała w Polsce, była jeszcze droższa w Serbii (+35,3%) i Chorwacji (+27,3%).

Niestety, rosnące koszty życia w Polsce rujnują domowe budżety. Co więc możemy zrobić, aby przetrwać ten kryzys ekonomiczny? Odpowiedzią może być m.in. bardziej ostrożne planowanie wydatków i korzystanie z promocji, co w dłuższej perspektywie może okazać się kluczowe dla rodzinnych finansów.