Sport

Poważny remont na Arce Gdynia. Stadion zagraża zawaleniem!

2025-03-01

Autor: Piotr

Na stadionie Arki Gdynia, w sektorze gości, doszło do poważnego incydentu, nad którym od tygodni pracują dzielni robotnicy. Obrazki z wczorajszego meczu I ligi nie pozostawiają wątpliwości – obiekt groził niemal zawaleniem. Wielkie brawa dla operatora stadionu, który szybko zareagował i uchronił kibiców Wisły Kraków przed tragedią!

9 stycznia Gdyńskie Centrum Sportu, zarządzające stadionem, wysłało do klubu szokujący list, który zainicjował akcję ratunkową, ratując stadion przed całkowitym zniszczeniem. W liście poinformowano, że w dniach 10 lutego 2025 r. – 7 marca 2025 r. przeprowadzone zostaną prace konserwacyjno-naprawcze w sektorze gości.

Te prace obejmą kompleksowe sprawdzenia i ewentualne naprawy: 1. Stalowych konstrukcji mocowań siedzisk stadionowych. 2. Stalowych konstrukcji mocowań barierek oraz ogrodzeń. 3. Wzmacnianych płyt poliwęglanowych oddzielających sektor gości od murawy.

W związku z tymi pracami sektory gości będą przez te sześć tygodni wyłączone z użytkowania. Cały świat sportowy poznał wielkość zagrożenia, które udało się szybko zminimalizować.

Decyzja o remoncie była błyskawiczna. Na sektor gości przybyła ekipa specjalistów, którzy podjęli się niebezpiecznych prac, które w liście określono jako „prace konserwacyjno-naprawcze”. Mimo, że zagrożenie wykryto już 9 stycznia, postępy w naprawach są wolniejsze niż oczekiwano. Nadal do wymiany pozostają dwie poliwęglanowe płyty oddzielające sektor od boiska.

Kibice z Krakowa zaczynają zadawać pytania, jak to możliwe, że klub, który aspiruje do Ekstraklasy, przez dwa miesiące nie potrafił wymienić zwykłej płyty? Wygląda na to, że Gdyńskie Centrum Sportu w obawie przed kolejną katastrofą, podejmuje wszelkie środki ostrożności.

Sytuacja jest wymowna, ponieważ w Arce Gdynia wciąż pamiętają o bezpieczeństwie kibiców. Dla gości naprawiano sektory w innych miastach, takich jak Tychy czy Łódź, aby zagwarantować bezpieczeństwo wszystkim przybyłym szanownym gościom. Bezpieczeństwo jest teraz na pierwszym planie, co podkreślił prezes Wisły Kraków, Jarosław Królewski, zapowiadając możliwy bojkot meczów wyjazdowych.

Przed rokiem poważna tragedia na stadionie w Chorzowie pokazała, jak niebezpieczne mogą być mecze wyjazdowe. Nowe regulacje PZPN również miały na celu poprawę bezpieczeństwa, jednak ich efektywność wciąż budzi wątpliwości.

Wisła Kraków złożyła wniosek o ocenę zasadności decyzji Arki Gdynia, ale nie otrzymała żadnej odpowiedzi. Przepisy wydają się być jedynie fikcją.

Czy to koniec wyjazdowej przygody kibiców Wisły Kraków? To pytanie, które teraz zadaje sobie całe środowisko piłkarskie w Polsce. Zdecydowanie musimy postarać się o większe bezpieczeństwo na meczach, by uniknąć kolejnych niepokojących incydentów!