Finanse

Pracuje na statku. "Polacy są najgorszymi pasażerami"

2024-08-16

Autor: Andrzej

Jak zachowują się pasażerowie na promach?

Spostrzeżenia Adama, pracownika statku pasażerskiego

Adam, który pracuje na statku pasażerskim już od ponad 20 lat, dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat pasażerów. W rozmowie z Wirtualną Polską przyznaje, że Polacy wyróżniają się na tle innych klientów. - Polacy są najgorszymi pasażerami - mówi. W 2023 roku, według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w polskich portach morskich podróżowało 2,3 miliona pasażerów, a w ruchu międzynarodowym przewieziono 1,7 miliona osób. Szwecja była krajem, z którym odbywało się najwięcej rejsów.

Specyficzne zachowania polskich pasażerów

Adam zwraca uwagę na specyficzne zachowania polskich pasażerów, szczególnie tych, którzy od lat mieszkają w Szwecji, określanych jako "polscy Szwedzi". - Siedzą w barze, nadużywają alkoholu, a potem kłócą się o to, kto ma gorzej w pracy. W skrajnych przypadkach dochodzi do bijatyk, a wtedy wzywana jest ochrona - relacjonuje.

Problemy z niewłaściwym zachowaniem pasażerów

- Jeśli nie chcą się uspokoić, lądują w miejscu, które nazywamy "więzieniem". To pomieszczenie kilka pięter pod pokładem, gdzie awanturnicy spędzają resztę podróży pod czujnym okiem ochrony - dodaje Adam. Jeżeli ich zachowanie poprawi się, płacą za pobyt w "więzieniu" około 150 euro.

Ceny na statku

Inny problem, z jakim borykają się pasażerowie, to wysokie ceny w kafeteriach na statku. Butelka wody kosztuje 8 zł, kawa 14 zł, a obiad dla czteroosobowej rodziny to już koszt około 300 zł. Adam zauważa, że mimo rosnącej inflacji, ludzie często narzekają, że ceny są za wysokie - ludzie czują się przy tym oszukani.

Problemy z płatnościami

- Dodatkowo, często słyszymy narzekania na problemy z terminalami płatniczymi, co bywa frustrujące, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym. Wiele osób przybywa bez gotówki, a na statku nie ma bankomatów. Gdy dochodzi do sytuacji, że nie mogą zakupić jedzenia czy napojów, spływają skargi - zauważa Adam.

Niewłaściwe propozycje dla personelu

Klaudia Maciejewska, która przez kilka miesięcy pracowała jako stewardessa, relacjonuje, że często spotykała się z niewłaściwymi propozycjami od pasażerów. - Mężczyźni w średnim wieku często próbowali inicjować intymne rozmowy, co było nieodpowiednie w miejscu pracy - wspomina.

Niezrozumienie roli personelu

Według jej doświadczeń, pasażerowie nie rozumieli, że statki to nie hotele, gdzie mogą być traktowani jak goście. Często narzekali na presję ze strony personelu, aby szybko opuścić swoje kabiny. Pracownicy mieli zaledwie cztery godziny na posprzątanie 240 kabin przed kolejną grupą podróżnych.

Perspektywa stałego pasażera

Z perspektywy stałego pasażera, Kamil, który regularnie pływa do pracy w Szwecji, przyznaje, że podróżowanie statkiem wcale nie jest tańsze niż samolotem. - Wybieram statek z powodów komfortowych – można zabrać samochód, ale gdybym planował weekendowy wypad, z pewnością postawiłbym na samolot. Ceny są dość wysokie - mówi.

Wyzwania pracy na statku

Choć praca na statku zapewnia dobre zarobki, zarówno Adam, jak i Klaudia podkreślają, że wiąże się to z dużą odpowiedzialnością i presją ze strony pasażerów. Osoby pracujące na statku często są niedoceniane i traktowane z góry. Praca na morzu może być ekscytująca, ale jest również wymagająca i stresująca.