Prezes Polonii Bydgoszcz: Czy to już koniec po bolesnej klęsce?
2024-08-19
Autor: Magdalena
Polonia Bydgoszcz stanęła przed trudnym zadaniem. Mimo szans na awans do półfinału, drużyna musi odrobić 15 punktów lub wygrać rewanż, licząc na to, że będzie najlepszą drużyną z przegranych. To wyzwanie nie wydaje się łatwe, a wyniki z ostatniego meczu w Poznaniu rzucają cień na przyszłość zespołu.
- Jeśli nie przejdziemy ćwierćfinałów, będzie to jedna z większych moich porażek jako działacza sportowego – wyznał Jerzy Kanclerz, prezes Polonii Bydgoszcz, w rozmowie z „Gazetą Pomorską”. - Wiedzieliśmy, że czeka nas trudne spotkanie, ale nikt nie przypuszczał, że będzie aż tak wymagające... Mecze przy Sportowej to nasza mocna strona w tym sezonie i wierzmy, że tak pozostanie. Będą duże emocje, pewnie nerwy, ale będziemy walczyć do końca – dodał Kanclerz.
Mecz w Poznaniu okazał się dla bydgoszczan ogromnym rozczarowaniem. Zawodnicy zawiedli na całej linii, a gdyby nie defekt Łoktajewa, wynik mógłby być jeszcze bardziej dramatyczny. - Kompletnie nie wychodziły nam starty, tor był nie do walki na dystansie – kontynuował prezes. - To oczywiście nie tłumaczy porażki, bo taki mecz nie powinien nam się przytrafić w tym kluczowym momencie. Zawodnicy są świadomi swoich błędów, a sztab szkoleniowy już wyciąga pierwsze wnioski. Nie zamierzamy jednak rozpamiętywać tego przez kolejne dni. Czas wziąć się do pracy i walczyć w niedzielę. Jeszcze mamy szansę na półfinały, jeszcze nie wszystko stracone! Po tak bolesnym upadku trzeba się szybko podnieść i walczyć dalej – zakończył Kanclerz.
Rewanż odbędzie się w Bydgoszczy w najbliższą niedzielę, co zapowiada intensywne emocje zarówno dla drużyny, jak i dla kibiców. Czy Polonia zdoła wrócić na właściwe tory, czy może czeka nas kolejne rozczarowanie? Sprawdźcie już teraz!