Sport

Ulewne Kielce: Legia Warszawa z triumfem w trudnych warunkach!

2025-07-30

Autor: Anna

Niezapomniany wieczór w Kielcach

Środa, 30 lipca 2025 r. – zaledwie trzy dni po wyjazdowym meczu Ligi Europy, Legia Warszawa zadebiutowała w sezonie Ekstraklasy na trudnym terenie Korony Kielce. Mimo wcześniejszych zawirowań związanych z przemieszczeniem ligi, atmosfera była napięta, a fani nie mogli się doczekać rozpoczęcia meczu.

Niełatwa podróż do kielc

Wyruszyliśmy na południe o godzinie 16:00, lecz burzowa pogoda postanowiła potrudnić naszą drogę. Intensywne opady deszczu oraz burzowe wyładowania znacząco opóźniły nasz przyjazd do Kielc, a lokalna policja nie zdążyła zablokować tras do miasta. Ostatecznie dotarliśmy na parking przed sektorem gości na ostatnią chwilę.

Deszczowy doping dla „Wojskowych”

Mimo niepewności dotyczącej odbycia meczu, kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem opady osłabły. Kiedy nasi piłkarze wybiegli na murawę, z sektorów rozległy się głośne okrzyki: „Mistrzem Polski jest Legia”, echo niosło się po całym stadionie. Nasz doping był niespotykanie głośny i dynamiczny, co napełniało nas energią!

Bramka, która zmienia wszystko

Już w 9. minucie Jean-Pierre Nsame, ten sam, który uratował remis w Ostrawie, umieścił piłkę w siatce rywali! Radość wśród kibiców osiągnęła apogeum, a naszym zawodnikom udało się zbudować przewagę. Niestety, po objęciu prowadzenia zaczęliśmy pozwalać Koronie na coraz śmielsze ataki, ale nasza obrona nie zawiodła.

Oprawa i niesamowita atmosfera

Kielczanie zaprezentowali piękną oprawę, w której złożyli hołd patriotyzmowi, wykorzystując flagi oraz race. My z kolei, z każdą minutą spotkania, podkręcaliśmy doping, śpiewając „Legiaaaa, Legia Warszawa!” oraz inne znane przyśpiewki. Byliśmy nie do zatrzymania!

Druga połowa i piękno futbolu

Rozpoczynając drugą część spotkania, nikt nie mógł przypuszczać, że Legia szybko podwyższy swoje prowadzenie. Po fenomenalnej akcji, Alfarela zdobył piękną bramkę, która wywołała euforię wśród fanów. Nasze okrzyki wsparcia nie miały końca, a nasz doping przyciągał uwagę nie tylko kibiców, ale i zawodników.

Ostateczny triumf i emocje po meczu

Gdy sędzia zakończył mecz, mogliśmy z dumą oznajmić, że Legia zdobyła trzy punkty. Radość zawodników oraz całej grupy fanów była nie do opisania. Mimo deszczowego wieczoru, a później szybkiego opuszczenia stadionu przez kibiców Korony, nastrój wśród „Wojskowych” pozostał znakomity.

Czas na kolejne wyzwania!

Następnie czekają nas dwa domowe mecze - rewanż w L lidze Europy oraz starcie z beniaminkiem Ekstraklasy. Atmosfera w Warszawie jest gorąca, a fani już przygotowują się na wsparcie swojego zespołu, nie mogą się doczekać kolejnych emocji!

Podsumowanie:

Frekwencja: 13 952. Liczba gości: 777. Flag gości: 9. Zdecydowanie było to wieczór, który na długo zapadnie w pamięci kibiców!