Prezydent w tarapatach? Jak sfinansować zerowy PIT dla rodzin!
2025-08-12
Autor: Marek
Zerowy PIT dla rodzin - marzenie wielu, ale skąd wziąć na to pieniądze w obliczu napiętego budżetu i ogromnych wydatków na obronność? To pytanie, które w ostatnich dniach nie przestaje budzić emocji w kraju.
Prezydent, jak wynika z doniesień, planuje czerpać fundusze z różnych podatków – CIT, VAT oraz poprzez bardziej rygorystyczną kontrolę podatkową. Warto przyjrzeć się, co konkretnie zamierza wprowadzić i czy rzeczywiście te środki mogą wynieść od 14 do 28 miliardów złotych, które mają pokryć planowane zmiany w PIT.
Jakie zmiany dla finansów?
Z projektu nowelizacji wynika, że uszczelnienie budżetu ma mieć miejsce poprzez kilka kluczowych zmian. Po pierwsze, przedsiębiorstwa będą musiały dostarczać znacznie bardziej szczegółowe informacje na temat transakcji między podmiotami powiązanymi, co ma zredukować tzw. przerzucanie dochodów i zwiększyć transparentność.
Dodatkowo, zmiany w ustawie o Krajowej Administracji Skarbowej przewidują, że przedsiębiorstwa o wysokich przychodach będą kontrolowane co najmniej raz na trzy lata w kwestii cen transferowych. To powinno sprawić, że podatek dochodowy od osób prawnych będzie efektywniej ściągany.
Nie zabraknie też modyfikacji w Ordynacji podatkowej, które mają na celu zwiększenie kar za unikanie opodatkowania. Z planów wynika, że stawka sankcji wzrośnie z 10% do 20%. Ponadto planowane jest uszczelnienie VAT poprzez rozszerzenie mechanizmów podzielonej płatności.
Czy to wystarczy na miliardy?
Ekspertka Małgorzata Samborska, doradca podatkowy, zwraca uwagę na ogromną kwotę wymaganych funduszy. Jej zdaniem, wprowadzenie takiej ulgi może kosztować nawet 30 miliardów złotych rocznie, co czyni ten projekt mało realnym bez odpowiednich strategii finansowania.
Dodaje również, że Polska jest pod nadzorem Komisji Europejskiej w związku z nadmiernym deficytem, co dodatkowo komplikuje wprowadzenie kosztownych propozycji podatkowych.
Polityczna gra czy realny plan?
Samborska podkreśla, że obecnie należy traktować te propozycje bardziej jako element politycznej gry niż jako konkretne plany legislacyjne. Wątpliwości wzbudza także wpływ planowanej ulgi na wzrost dzietności, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że wcześniejsze ulgi nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.
W kontekście tak ambitnych planów, pytanie pozostaje: czy to wszystko to tylko czysta retoryka, czy rzeczywiście Prezydent ma realny plan na sfinansowanie zerowego PIT dla rodzin?