Nauka

Prof. Avi Loeb: Czy 3I/ATLAS to niekometa?

2025-10-19

Autor: Ewa

Od momentu odkrycia pierwszego obiektu międzygwiezdnego, planetoidy Oumuamua, profesor Avi Loeb zyskał reputację jako naukowiec, który stawia pytania o możliwościach istnienia obcych cywilizacji. W rozmowie z Radosławem Kosarzyckim opowiada o najnowszym obiekcie, 3I/ATLAS.

Bez strachu przed krytyką

Loeb przyznaje, że dzięki gwarancji zatrudnienia (ang. tenure) nie obawia się krytyki ze strony środowiska naukowego. Zamiast tego, jego motywacją jest filozofia oraz chęć posługiwania się nieszablonowym myśleniem.

Cudowna podróż 3I/ATLAS

Niedawno kometa 3I/ATLAS, trzeci odkryty obiekt międzygwiezdny, wzbudziła wiele emocji. Porusza się z prędkością 60 km/s, co czyni ją najszybszym obiektem spośród dotychczas odkrytych.

Niezwykłe parametry obiektu

Mimo że 3I/ATLAS jest zaledwie pięciokilometrowym obiektem, jego masa wynosi około 33 miliardów ton, co jest tysięcy razy bardziej masywne niż Borisov i milion razy od Oumuamua. Fascynujące jest również to, że traci masę w kierunku Słońca, co w przypadku komet jest zjawiskiem niezwykłym.

Chemiczny skład i tajemnice 3I/ATLAS

Skład chemiczny 3I/ATLAS jest również niezwykły, zawiera więcej niklu niż żelaza, stąd pojawia się pytanie, czy obiekt ten mógł mieć jakieś sztuczne pochodzenie. Wyniki obserwacji mogą być wkrótce możliwe dzięki danym z sondy Mars Reconnaissance.

Skąd taki kierunek przelotu?

Kierunek, z którego przyleciał obiekt, jest niezwykle korzystny – 3I/ATLAS przyleciał w płaszczyźnie ekliptyki, co ma niskie prawdopodobieństwo przypadkowości. To wzbudza kolejne spekulacje dotyczące jego pochodzenia.

Dalsze poszukiwania i możliwości

Loeb jest przekonany, że powinniśmy wyjść poza klasyfikację takich obiektów jako komet czy planetoid. Podkreśla potrzebę utworzenia komitetu do badania anomalii w kosmosie, co może doprowadzić do przełomowych odkryć.

Nieuchronna frustracja

Pomimo fascynacji tymi odkryciami, Loeb wskazuje na frustrację związana z brakiem dowodów na istnienie innych cywilizacji. Mówi, że każda taka sonda, gdyby została odkryta, może być już tylko reliktem po cywilizacji, która zniknęła.

Zmieniamy perspektywę

Odkrycie dowodów na istnienie obcej cywilizacji, mimo że może już nie istnieć, może zmienić naszą perspektywę. Niezależnie od tego, czy trafimy na przykład na pozaziemskie sondy, musimy być gotowi na zaskakujące wnioski. Loeb ma nadzieję, że w miarę rozwoju technologii uda się nam zrozumieć i skategoryzować te niezwykłe obiekty w jeszcze lepszy sposób.