Kraj

Prof. Piotrowski ostrzega: To już nie jest tylko polityka, to atak na demokrację!

2025-06-23

Autor: Andrzej

Sondaż stronnictwa czy zagrożenie dla demokracji?

Opozycja w Polsce coraz odważniej podważa wyniki ostatnich wyborów prezydenckich. Członkowie Koalicji Obywatelskiej i radykalni zwolennicy Donalda Tuska z grupy "Silni Razem" otwarcie oskarżają o fałszerstwa, które miały rzekomo zapewnić zwycięstwo Karolowi Nawrockiemu. Twierdzą, że realnym zwycięzcą jest Rafał Trzaskowski, a PiS zafałszowało wyniki.

W tej burzliwej atmosferze na czoło stają premier Donald Tusk i minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Ich wezwanie do ponownego przeliczenia głosów oddanych 1 czerwca oraz kwestionowanie legalności Izby Kontroli Nadzwyczajnej tworzy niepokojącą narrację, która ma potencjał do destabilizacji.

Prof. Piotrowski: To niebezpieczny trend!

Prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, ostrzega przed dalszymi konsekwencjami tych działań. Jego zdaniem manipulowanie opinią publiczną w celu delegitymizowania nowego prezydenta podważa fundamenty ustroju Rzeczypospolitej. "To gorszy się nawet na dalszą kadencję, a nie tylko w krótkiej perspektywie" – zauważa.

Ekspert zauważa, że sytuacja jest bezprecedensowa. W przeszłości były protesty po wyborach, ale nigdy nie towarzyszyła im tak intensywna kampania podważania wyników. "W demokracji jedni są zadowoleni, inni nie, ale nikt nie podważał, że nowo wybrany prezydent został wybrany przez większość" - podkreśla.

Co dalej? Zbliżająca się powtórka z wyborów?

Piotrowski dodaje, że jeśli protesty wyborcze zakończą się stwierdzeniem przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów, to sytuacja stanie się jasna – czeka nas nowa elekcja. Jednak zaplanowanie kolejnej kampanii po już przeprowadzonym głosowaniu, aby uchylić jego wyniki, jest nieakceptowalne.

"Kwestionowanie wyników wyborów w kontekście protestów, jednocześnie odrzucając istnienie organów decyzyjnych w tej sprawie, prowadzi do kryzysu demokracji" – mówi prof. Piotrowski. Zastrzega, że rezultatem tego chaosu będzie zniechęcenie Polaków do udziału w przyszłych wyborach.