Kraj

Przeżyła masakrę w Chersoniu. Dziś tak mówi o Zełenskim

2025-02-24

Autor: Andrzej

Chersoń, marzec 2022 roku. Wstrząsający widok: ciała przykryte chustami lub kocami, zwłoki leżące na drogach i chodnikach. Wokół nich porzucone walizki – symboliczne pozostałości życia, które próbowali uratować. W trakcie ewakuacji ich marzenia o bezpieczeństwie zgasły, gdy rosyjskie wojsko otworzyło ogień.

Takie obrazy widzi Anja Chalenko z okna swojego mieszkania. Jako jedna z nielicznych ocalałych, codziennie jest świadkiem barbarzyństwa. Widziała, jak jej szkolny kolega ginie z rąk okupanta. Jeszcze niedawno była studentką na Uniwersytecie Jagiellońskim, nic nie wskazywało na to, że za chwilę będzie walczyć o przetrwanie.

Gdy wracała do Chersonia po zdanej sesji, w powietrzu czuć było już zapach wojny. Razem z rodziną nie zdążyły uciec – zniszczono tory, a wojna w pośpiechu odebrała im nadzieję.

- Myślałam, że tego nie przetrwamy. Pisałam pamiętnik, bo każda godzina mogła być ostatnia. Chciałam zostawić świadectwo tego, co przeżyliśmy - wspomina Anja trzy lata później.

W sierpniu 2022 roku jej rodzina zdołała uciec do Polski w konwoju humanitarnym. W Krakowie dowiedzieli się, że nie mają do czego wracać – ich domy spaliły się w ogniu. Zaczęli życie na nowo, a w 2025 roku zdecydowali się wrócić na Ukrainę. Tęsknota była zbyt silna. Anja obecnie pracuje w mediach lokalnych, a jej matka w przychodni.

- Jest ciężko, ale jesteśmy w domu. Choć to inny budynek, to wciąż jesteśmy u siebie - mówi z determinacją. Anja wyraziła swoje obawy dotyczące przyszłości Ukrainy. Zapytałam ją o ostatnie słowa prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i plan pokojowy.

Zełenski: 'Nie zadłużę Ukrainy na 10 pokoleń. To chodzi o życie'.

W niedzielę ukraiński lider ogłosił jak ważne warunki w umowie z USA, które są kluczowe dla bezpieczeństwa Ukrainy. Odmówił przyjęcia warunków, które mogłyby obciążyć przyszłe pokolenia.

- Jeśli USA przyzna nam 50 miliardów dolarów pomocy, to będziemy zobowiązani oddać 100 miliardów - podkreślał. Dodał, że nie zgodzi się na coś, co będzie obciążeniem dla kolejnych pokoleń Ukraińców.

Anja zauważa, że zakończenie wojny jest konieczne, ale nie kosztem suwerenności Ukrainy. „Nie możemy oddać tego, czego chce Putin. To dobrze, że nasz prezydent stawia warunki. Mamy nadzieję na kompromis” - mówi.

„Jako Ukraińcy oczekujemy, że Europa stanie po naszej stronie, gdy USA się wycofają” - dodaje Anja. Wypowiedzi przywódców europejskich w Kijowie budzą w niej nadzieję na wsparcie.

„Na tej rocznicy każdy z nas chciałby wykrzyczeć Trumpowi prawdę. To nie my jesteśmy agresorami. Tylko bronimy naszej ojczyzny” - podkreśla Anja, która zauważa rosnące poparcie dla Zełenskiego. - „Nasi rodacy chcą lidera, który nie sprzeda kraju, nie zakończy wojny w sposób, który usatysfakcjonowałby Putina”.

Zełenski jako 'biznesmen' w polityce

W Ukrainie zaczyna pulsować nowa nadzieja na pokój, lecz wciąż wielu martwi się o przyszłość. Politolog Nedim Useinow z The German Marshall Fund zwraca uwagę na przemianę w postawie Zełenskiego, który stał się bardziej jak „gracz biznesowy”.

- Jego negocjacje opierają się na podbijaniu stawki i poszukiwaniu wsparcia w surowcach - zauważa ekspert.

Plan NATO

Wojciech Lorenz z PISM podkreśla, że amerykańskie wsparcie dla Ukrainy nie musi oznaczać wysłania wojsk na teren konfliktu, ale mogą prowadzić do zwiększonej współpracy obronnej między Europą a USA.

Tylko czas pokaże, czy nadzieje na pokój w Ukrainie się spełnią, czy kraj ma przed sobą jeszcze długą drogę do stabilizacji.